Transport łączy się z dużym stresem dla zwierząt. Spowodowane jest to z dodatkowym wysiłkiem fizycznym, ruchem pojazdu, zmianą środowiska, zachowaniem ludzi a także łączeniem stad, które wprowadza dodatkową dezorientację wśród zwierząt.

Aby zachować odpowiedni dobrostan trzody chlewnej podczas podróży należy przestrzegać warunków rozporządzenia. Osoby dokonujące przewozu muszą mieć odpowiednie kwalifikacje. Licencje na przewozy wydaje powiatowy lekarz weterynarii po przejściu szkolenia, które kończy się egzaminem. Licencje przyznawane są na czas nieokreślony.

Maksymalny czas transportu może wynosić 24h zwierzęta muszą mieć dostęp do wody. W samochodzie dopuszczonym do transportu łącznie może być przewożonych do 200 sztuk świń. Niedoskonałością jest fakt że woda w takich samochodach nie jest podgrzewana i w zimie podczas jazdy już przy -5 st. Celsjusza zamarza w poidłach. Dlatego przewoźnicy w trasie powinni zwracać szczególną uwagę na ten szczegół i w razie potrzeby uzupełniać wodę w poidłach.

Rolnik może samodzielnie dokonywać przewozu trzody do ubojni, jeżeli droga nie jest dłuższa niż 65 km. Ogólnym wymogiem który musi spełnić podczas takiego transportu jest zabezpieczenie odchodów. Jeżeli transport gubi odchody właściciel auta może się liczyć z otrzymaniem mandatu w wysokości 500 zł.

Kontrole transportów są przeprowadzane na postojach. Zapisy przemieszczania się środków transportu drogowego otrzymywane są z systemów nawigacyjnych znajdujących się w samochodach. Dane wykorzystywane są do przeprowadzania wyrywkowych kontroli. Jednak często zdarza się że również sama Inspekcja Transportu Drogowego powiadamia lokalną Inspekcję Weterynaryjną o sprawdzenie dobrostanu przewożonych zwierząt, jeżeli transport zwierząt wzbudza podejrzenia inspektorów.