PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zakaz dla budowania uciążliwych ferm?

Zakaz dla budowania uciążliwych ferm? Fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 04-12-2016 08:01

Tagi:

Czy brak planów zagospodarowania przestrzennego może wstrzymać wydawanie pozwoleń na powstawanie ferm drobiu i chowu świń?



- Czy pan wie, panie ministrze, że obecnie sposób lokalizowania przemysłowych ferm drobiu ze względu na brak planu przestrzennego zagospodarowania w samorządach polega na tym, że inwestor praktycznie sam decyduje, gdzie chce stawiać taką fermę. Ponadto należy zaznaczyć, że budowa tych ferm produkujących miliony sztuk drobiu jest lokalizowana często na obszarach Natura 2000 lub bezpośrednio w ich sąsiedztwie oraz na obszarach ochrony przyrody – mówił poseł Adam Ołdakowski. - Ja jako rolnik nie jestem przeciwnikiem budowy takich ferm, ale według mnie trzeba zrobić wszystko, żeby ich lokalizacja nie przeszkadzała mieszkańcom miejscowości, gdzie budowane są te fermy, oraz aby nie zagrażały one środowisku, zwłaszcza gdy są budowane na terenach turystycznych, takich jak Warmia i Mazury.

Poseł pytał, jak Ministerstwo Środowiska zamierza przeciwdziałać chaosowi.

Jak wyjaśnił wiceminister środowiska Mariusz Gajda, lokalizacja ferm wymaga wydania kilku decyzji: pierwsza jest decyzja środowiskowa.

- Pierwsza sprawa jest taka, że na obszarach Natura 2000, niezależnie od wielkości fermy, konieczne jest przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko – mówił Mariusz Gajda. - Tę ocenę oddziaływania na środowisko przeprowadza i decyzję wydaje wójt razem z regionalną dyrekcją ochrony środowiska. Ponadto jeżeli jest to duża ferma drobiu, o wielkości powyżej 210 dużych jednostek przeliczeniowych, czyli powyżej 52 500 sztuk kur, to niezależnie od lokalizacji też trzeba taką decyzję środowiskową uzyskać i trzeba dokonać oceny oddziaływania na środowisko. Ponadto należy dokonać oceny oddziaływania na środowisko dla mniejszych ferm, zaliczanych do tzw. II grupy, czyli liczących od 15 000 sztuk do dokładnie 52 499. Konieczne jest też uzyskanie decyzji, niemniej to wójt decyduje o tym, czy trzeba sporządzać raport oddziaływania na środowisko. Jeżeli jest to w pobliżu rezerwatu przyrody – odległość 100 m, do 100 m – jeżeli jest to 100 m od terenów mieszkaniowych, zurbanizowanych niezabudowanych, rekreacyjno-wypoczynkowych, również konieczne jest uzyskanie decyzji środowiskowej, natomiast to wójt wydaje decyzję, czy trzeba sporządzać raport oddziaływania na środowisko.

O lokalizacji inwestycji decyduje lokalny samorząd.

Poseł Jerzy Małecki powiedział, że budowana jest ferma trzody chlewnej w granicach miasta Kłecko, gmina Gniezno:

 - Ta inwestycja uzyskała już pozytywną opinię RDOŚ-u, w tej chwili jest opracowywany raport oddziaływania na środowisko. W związku z tym mam pytanie: Czy ministerstwo planuje zwiększyć kontrolę nad tymi organami państwowymi, żeby tam, gdzie są protesty mieszkańców, bo często zgoda, tak jak pan powiedział, którą wydaje burmistrz, wójt czy prezydent, nie do końca jest zgodna z wolą mieszkańców… Czy ministerstwo ochrony środowiska ma na to jakiś wpływ? I czy ministerstwo ochrony środowiska nie rozważa zakazu wydawania pozwoleń na powstawanie ferm w gminach, gdzie nie ma planu zagospodarowania przestrzennego?

- Może powiem w ten sposób: rzeczywiście w tej chwili zastanawiamy się, w jaki sposób wzmocnić nadzór nad wydawaniem decyzji środowiskowych, bo z jednej strony one są często wydawane w sposób szkodzący środowisku, a z drugiej strony inwestycje, które są konieczne, są blokowane – czyli z dwóch stron trzeba te działania podjąć – taką deklarację złożył w Sejmie wiceminister środowiska Mariusz Gajda.

Wiceminister dodał, że takie inwestycje są nie tylko uciążliwe zapachowo ale „są prowadzone w nie do końca właściwy sposób i mogą spowodować skażenie gleby, skażenie wód”, należy je więc kontrolować.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • MR 2016-12-06 19:17:05
    Projekty ustawy antyodorowej (przeciwko uciążliwości zapachowej) były - w przeszłości - procedowane ale ich wprowadzenie byłoby zbyt kosztowane dla konsumentów i dlatego upadły. Po pierwsze ; zbliżenie budownictwa mieszkalnego do budynków produkcyjnych nie może obciążać producentów zwierząt (likwidacja ferm z rejonu ścisłej zabudowy ) musiałoby się wiazać z odszkodowaniami z budżetu gmin.
    Po drugie; tanie działki - pod oborami, kurnikami - spowodowały rozwój budownictwa mieszkaniowego i naturalne dążenie ich właścicieli do podniesienia wartości tych nieruchomości (stąd doniesienia do gmin, sanepidów, inspektorów ochr. środowiska) ,
    Po trzecie; tylko poprawnie prowadzone obory(fermy) zabezpieczają otoczenie przed uciążliwymi zapachami (na mojej fermie - mieszkanie - przylega do budynku produkcyjnego (zaproszeni goście nigdy nie sygnalizują uciążliwości , natomiast mieszkańcy bloku (odległość 114 m od ściany budynku) sygnalizowali takie zjawisko w czasie upałów gdy 60 krotna wymiana powietrza w kurniku /na godzinę dochodziła do okien budynków (stąd na okres lipca i sierpnia był planowany początek produkcji ).
    Po piąte; uciążliwość chowu bydła na określonego rodzaju paszach - "daje" , no "daje" aż cholery można dostać. Np. w Holandii - śmierdzi cały kraj.
    Co na przyszłość ? Budowa ferm - przez rolników - na terenach oddalonych od zabudowy . Trzeba zawczasu myśleć o zakupie (lub wyznaczeniu) odpowiednich działek . Produkcja w środku wsi musi zakończyć się niepowodzeniem.

  • Rolnik z Dolnego Śląska 2016-12-06 12:00:37
    Tośmy sobie z Rolniczką wyjaśnili kwestie smrodu, naprawdę ja to wszystko wiem. Wiem, czym je karmię i wiem jaki jest tego efekt. Każde gó...no śmierdzi tak czy inaczej, ale to nie powód, żeby dobijać ludzi którzy prowadzą gospodarstwo rodzinne i z tego żyją. Powtarzam jeszcze raz jastem przeciwny fermom przemysłowym w nieodpowiednich lokalizacjach, ale wpisy o zamkniętych oknach, wymiotach przez świński smród to sobie daruj. Równie dobrze mogę powiedzieć, że mój sąsiad kiedyś trzymał bydło i też nie mogłem normalnie funkcjonować. Gratuluje bezodorowej hodowli zwierzęcej i niech każde z nas zajmie się swoją pracą.
  • Rolniczka mazowieckie 2016-12-06 10:33:03
    Rolniku z Dolnego Śląska od moich krów nie śmierdzi, uwierz mi nie śmierdzi dalej jak moja posesja, chyba, że w czasie rozwożenia po polu, ale to wszędzie śmierdzi i krótko. Przejedź drogą przez moją wieś i nie poczujesz krów. Ja twoje świnie bym poczuła tylko nie wiem w jakiej odległości od budynku. Odór świński jest dużo gorszy niż krowi, bo świnie są karmione pokarmem roślinno-mięsnym (mączki kostne) zresztą sama kiedyś chowałam świnie to wiem co mówię.
  • tata 2016-12-05 16:16:48
    Dlaczego fermy nazywają rolnictwem - przecież to przemysł. Podkreślam jeszcze raz przemysł. Tłumaczenia jakoby to był chów korporacyjny są bez sensu. To jest przemysł.
  • Rolnik z Dolnego Śląska 2016-12-05 14:13:53
    Rozumiem, że u Rolniczki obornik nie paruje, nie śmierdzi - wszystko pachnie perfumami.
    Mam chlewnię, trzymam w niej około 600 prosiąt, do wagi 35 - 38 kg. Przerabiałem petycję, skargi, wyzwiska od sąsiadów którym chmiel uderzył do głowy. Dotyczyło to też mojej rodziny łącznie z dziećmi. Najbardziej zajadli w tym są ci którzy jakiś czas temu zrezygnowali ze zwierząt, bo się nie opłaca, bo nie ma komu robić. W tej chwili w dość sporej wsi jestem sam z produkcją zwierzęcą. Tak jak ktoś napisał, lepiej ściągnąć z zagranicy, a u nas na wsi to ciągle wczasy, po co pracować pójdę po zasiłki itp. Sąsiad jęczy, że zboże już prawie wyprzedał, siano którym handluje również się kończy a do nowego daleko. Na zdanie wstaw z 50 świń, lub parę opasów zawsze jakiś grosz wpadnie - powiedział, że chyba mnie poj.....ło, bo kto przy tym będzie robił.
    Więc Rolniczko skoro posiadasz bydło to jednak powąchaj ich obornik, on na pewno też śmierdzi!. A tak dla jasności nie jestem za fermami przemysłowymi, i sam wraz z żoną zajmujemy się gospodarstwem.
  • stefan 2016-12-05 11:19:41
    Jak nie śmierdzi to niech mieszkają przy tych chlewniach i kurnikach powinien być warunek wydania pozwolenia i koniec!!!!!!!!!!!!!
  • Rolniczka mazowieckie 2016-12-04 22:51:39
    Putin to mogło być z 8 lat temu, już nie pamiętam. Na szczęście się skończyło, a rolniczką jestem z tym, że hoduję krowy w dobrze wentylowanej oborze i nie zasmradzam całej okolicy jak mój sąsiad, gdy wywalał obornik gdzie popadnie dookoła swojego budynku i potem z tego para leciała.
  • putin 2016-12-04 21:50:18
    Rolniczko ni kupy trzyma się twoje gadanie a końcówka bije wszystko -czasami brało mnie na wymioty po ciepłym deszczu nawet jak byłam na dworze przez chwilę- . Wniosek taki żeś nie rolnik a propo to primy nie ma już od około 8 lat .
  • Mistrz 2016-12-04 21:01:02
    W Chobielinie wzniesc takowy obiekt. niechaj tam Sikorski ma obcy kapitał pod nosem :D Z Gazety Wyborczej też cuchnie jak z kurnika, i mimo wszystko pozostali mieszkańcy muszą znosić Michnika gadzinówkę :D
  • Rolniczka mazowieckie 2016-12-04 15:37:13
    Ja nie jestem przeciwko budowie czegokolwiek. Sama buduję oborę na 110 DJP, nawet 1 sąsiad się nie sprzeciwił, bo to faktycznie maleństwo w porównaniu z tym co nam grozi, a mianowicie budowa kurników lu chlewni na 11 ha w odległości 800 metrów od jednej wsi i ze 400 od drugiej. I przeciwko temu się sprzeciwiam. Owszem niech wolno będzie budować, ale tylko takie budynki, gdzie sama rodzina obrobi, a nie sztab wynajętych pracowników. Jestem za nowoczesnymi budynkami, ale nie fermami w stylu amerykańskim. Natężenie smrodu robi wielką różnicę i nie da się do tego przyzwyczaić. Parę lat temu sąsiad chował świnie dla Primy, całe lato zamknięte okna, zero grilowania i czasami brało mnie na wymioty po ciepłym deszczu nawet jak byłam na dworze przez chwilę. Dodam, ze ta chlewnia była 100 metrów ode mnie.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.170.149
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!