Jak stwierdził wiceminister, nie ma żadnych podstaw do uznania szkodliwości pasz zawierających GMO. W Instytucie Zootechniki w Krakowie w latach 2008–2011 przy współudziale Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach prowadzono badania dotyczące m.in. wpływu pasz GMO na produkcyjność i zdrowotność zwierząt, transfer transgenicznego DNA w przewodzie pokarmowym oraz na jego retencję w tkankach, produktach żywnościowych pochodzenia zwierzęcego.

- W wyniku przeprowadzonych badań nie stwierdzono negatywnego wpływu skarmiania pasz GM na jakość i bezpieczeństwo produktów zwierzęcych, zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko – zapewnił wiceminister. Poza tym podkreślił, że rząd podjął czynności zmierzające do zastąpienia modyfikowanej soi:

- Od 2010 r. udzielane jest specjalne wsparcie rolnikom uprawiającym rośliny strączkowe i motylkowate drobnonasienne w plonie głównym. Od 2012 r. przewidziano zwiększenie puli środków przeznaczonych na to wsparcie z 10,8 mln euro do 30 mln euro rocznie. W związku z czym stawka płatności wzrośnie do 100 euro/ha.

Podejmowane są też kroki, które mają zwiększyć powierzchnię upraw roślin strączkowych i ograniczyć import soi. - W celu stworzenia warunków do zmniejszenia importu białka paszowego w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi opracowano i ustanowiono uchwałą Rady Ministrów z sierpnia 2011 r. program wieloletni. Przewiduje on zwiększenie powierzchni upraw roślin strączkowych ze 180 tys. ha do co najmniej 300 tys. ha oraz zmniejszenie importu białka paszowego i poekstrakcyjnej śruty sojowej o około 50 proc.

Komisja Europejska pracuje nad zniesieniem zakazu stosowania mączek: - Mamy nadzieję, że w 2013, 2014 r. ten zakaz zostanie zniesiony. Po prostu cały czas są jeszcze obawy o odpowiednio zwalidowaną metodę laboratoryjnej identyfikacji gatunkowej białka. Trwają obecnie intensywne prace nad doskonaleniem tej metody.