Według śledczych Bolesław P., Dariusz S. oraz Karol Ś., chcąc zakupić wystawione do trzech przetargów grunty, postanowili stworzyć wspólnie fundusz w wysokości 130 tys. zł celem przekazania odstępnego innym uczestnikom przetargów. Czwarty podejrzany to Tomasz K., który miał przystać na taką propozycję i przyjąć od nich 27 tys. zł.

- Podejrzani w zamian za pieniądze skłaniali inne osoby stające do licytacji do odstąpienia od niej, co umożliwiało im zakup gruntów po cenach niższych niż w przypadku prawidłowo przeprowadzonego przetargu - powiedział Marcin Maludy z lubuskiej policji.

Na trop "ustawienia" przetargów wpadli policjanci z komendy miejskiej w Gorzowie, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Policja przejęła 100 tys. zł w gotówce z "funduszu".

Podejrzani w tej sprawie są mieszkańcami powiatu słubickiego. Po przedstawieniu zarzutów wyszli na wolność za poręczeniem majątkowym w łącznej wysokości 32 tys. zł, jeden z nich dodatkowo został objęty dozorem policji.

Przed sądem staną pod zarzutem z art. 305. § 1 Kodeksu karnego, zgodnie z którym: "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Podobał się artykuł? Podziel się!