W tych latach istniał rodzaj siły wyższej (art. 121 pkt 4 kodeksu cywilnego), spowodowany brakiem realnej możliwości domagania się zwrotu bezprawnie zabranego mienia, skutkujący zawieszeniem biegu zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa. A to jest główny argument państwa w sporach z byłymi właścicielami – pisze „Rzeczpospolita”. Dotychczas sytuację sądy oceniały indywidualnie. Zmiana stanowiska Sądu Najwyższego polega na tym, że znalazł generalne usprawiedliwienie „bezczynności" byłych właścicieli. Przedstawiciel Prokratorii Generalnej uprzedza, że choć wyrok dotyczy tylko gruntów i lasów przejętych przez państwo wbrew ustawom o reformie rolnej i nacjonalizacji lasów, może ruszyć lawina pozwów.

Podobał się artykuł? Podziel się!