Jeśli Prokuratura Rejonowa w Białymstoku nie przyjmie argumentów skarżących, po tzw. długim weekendzie majowym zażalenia trafią do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. On wówczas zdecyduje, czy odmowa wszczęcia dochodzenia była zasadna.

Śledczy zajmowali się sprawą z zawiadomienia inspekcji weterynaryjnej i kilku organizacji ochrony zwierząt, zdaniem których, w marcu w Tykocinie doszło do popełnienia przestępstwa zabicia zwierzęcia bez wcześniejszego pozbawienia świadomości, czyli wbrew przepisom ustawy o ochronie zwierząt.

Prokuratura w połowie kwietnia odmówiła jednak wszczęcia dochodzenia, bo - w jej ocenie - nie było znamion czynu zabronionego. Uzasadniając swoje postanowienie zwróciła uwagę, że w systemie prawnym funkcjonuje nie tylko ustawa o ochronie zwierząt, ale także ustawa o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP, gdzie jest zapis o uboju rytualnym.

Dlatego prokuratorzy uznali, że ubój wynikał z realizacji "gwarantowanych przez prawo krajowe i międzynarodowe wolności religijnych" i nie może być uznany za przestępczy, w sytuacji "braku jego jednoznacznego zakazu". W ocenie prokuratury, system prawny zawiera sprzeczne ze sobą normy i "należy przyznać pierwszeństwo tym, które dotyczą wolności i praw jednostki, w tym wolności sumienia i religii".

W uboju w Tykocinie brali udział przedstawiciele społeczności żydowskiej w Polsce, w tym naczelny rabin Polski Michael Schudrich. W rozmowie powoływał się on wtedy na ustawę z 1997 roku o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP i mówił, że Żydzi "mają prawo do uboju rytualnego". Dodał wtedy, że w ustawie jest taka gwarancja i jest przekonany, że nadal ona obowiązuje.

Od 1 stycznia obowiązują przepisy ustawy o ochronie zwierząt, które pozwalają na ubój tylko z ogłuszeniem. Także 1 stycznia 2013 r. weszła w życie unijna dyrektywa, która dopuszcza ubój zgodnie z wymogami religijnymi w krajach UE.

Rada Ministrów przyjęła pod koniec kwietnia projekt, który ma umożliwić przeprowadzanie uboju rytualnego. Zmiana zaproponowana w projekcie noweli ustawy o ochronie zwierząt będzie polegała na dopuszczeniu uboju zwierząt, wykonywanego zgodnie z obrzędami religijnymi pod warunkiem, że uśmiercanie odbywać się będzie w rzeźni. Tym samym uchylony miałby zostać przepis, który zakazywał uboju bez uprzedniego ogłuszania.

CIR podkreślało wówczas w komunikacie, że dopuszczenie uboju rytualnego w Polsce pozwoli grupom wyznaniowym zachować prawo do swoich obrzędów religijnych; z drugiej zaś strony zachowanych zostanie "tysiące miejsc pracy dla pracowników firm zajmujących się ubojem rytualnym", utrzymana też będzie konkurencyjność branży mięsnej na rynku europejskim i światowym.

Podobał się artykuł? Podziel się!