Jeśli śledczy nie uwzględnią argumentów skarżących, akta sprawy wraz z zażaleniem trafią do sądu i to on wówczas zdecyduje, czy należy je uwzględnić lub nie.

Prokuratura w Sokółce o odmowie wszczęcia śledztwa ws. uboju rytualnego w Bohonikach zdecydowała 18 listopada. W jej ocenie nie można bowiem uznawać za przestępstwo "zachowania stanowiącego realizację zagwarantowanych przez prawo międzynarodowe i konstytucję praktyk religijnych".

Prokuratura zwróciła też uwagę, że w aktualnie obowiązujących przepisach brak jest jasnych i sprecyzowanych regulacji prawnych, które mogłyby w sposób konkretny ustalić zakres ochrony zwierząt i swobody praktyk religijnych poprzez dokonywanie uboju rytualnego.

Prokuratura uważa, iż obecnie mamy do czynienia z kolizją praw zapisanych w konstytucji i norm chroniących prawa zwierząt i oceniła, że w takiej sytuacji prymat należało przyznać konstytucyjnej zasadzie wolności religii.

W dniu uroczystości, na miejscu w Bohonikach, działacze OTOZ Animals próbowali uniemożliwić ubój rytualny, doszło do przepychanek słownych między nimi a przedstawicielami społeczności muzułmańskiej.

Ostatecznie przedstawiciele OTOZ Animals wycofali się z posesji, gdzie znajduje się Dom Pielgrzyma w Bohonikach. Po uroczystości mufti Tomasz Miśkiewicz z Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP poinformował, że doszło do uboju jednego baranka.

Obrońcy praw zwierząt zawiadomili prokuraturę. W sumie wpłynęło do niej ok. dziesięciu zawiadomień i tym zawiadamiającym przysługuje prawo złożenia zażalenia.

Jak powiedział w poniedziałek szef sokólskiej prokuratury Tomasz Pianko, jak dotąd zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa złożył zarząd główny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce.

Dodał, że inne podmioty mogły wysłać swoje zażalenia pocztą i pod koniec tygodnia będzie ostatecznie wiadomo, ile w sumie podmiotów zaskarżyło postanowienie.

Sokólska prokuratura prowadziła też postępowanie sprawdzające z zawiadomienia przedstawicieli społeczności muzułmańskiej, w sprawie podejrzenia zakłócenia przebiegu uroczystości religijnych w Bohonikach przez działaczy OTOZ Animals.

Tu także odmówiła wszczęcia śledztwa uznając, że w zachowaniu obrońców praw zwierząt nie było znamion czynu zabronionego. W ocenie śledczych bowiem, nie miało ono na celu ograniczenia muzułmanom możliwości wypełniania powinności religijnych związanych ze Świętem Ofiarowania.

To postanowienie jest także nieprawomocne i jak dotąd nie wpłynęło żadne zażalenie.

Podobał się artykuł? Podziel się!