Sejm przyjął sprawozdanie ministra spraw wewnętrznych z realizacji w 2013 r. ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców – ale nie bez dyskusji.

Poseł Cezary Olejniczak zauważył, że od kilku lat obserwujemy, że cudzoziemcy z roku na rok kupują legalnie coraz mniej gruntów. - Mamy obawy, co potwierdza NIK, że cudzoziemcy prawdopodobnie kupują ziemie rolne w województwach zachodniopomorskim i lubuskim z pomocą podstawionych osób, tzw. słupów.

W związku z tym poseł pytał ministra spraw wewnętrznych:

- Czy prowadzicie państwo monitoring w porozumieniu z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi? Chciałbym Wysokiemu Sejmowi przypomnieć, że to minister rolnictwa i rozwoju wsi sprawuje bezpośredni nadzór nad Agencją Nieruchomości Rolnych. Stąd moje precyzyjne pytanie: Czy państwo z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na bieżąco monitorujecie zakup gruntów rolnych przez przedsiębiorców czy też rolników na terenie tych dwóch województw bezpośrednio przylegających do granicy niemieckiej?

Poseł Bogdan Rzońca z kolei przypomniał, że 27 sierpnia minister Sawicki zapowiadał inicjatywę legislacyjną zmierzającą do „ograniczenia spekulacji ziemią rolniczą i pełnego zabezpieczenia jej przed zakupem przez cudzoziemców w roku 2016”. W związku z tym poseł zauważył: - W sprawozdaniu natomiast, nad którym będziemy głosować, minister Bartłomiej Sienkiewicz mówi, że wszystko jest OK, że nie ma w ogóle problemu. Uzgodnijcie, panowie, wersję rządową, jak jest. Po co to darcie szat przez ministra rolnictwa. Moje pytanie jest zatem takie: Czy istnieje spekulacja przy zakupie nieruchomości, przed którą chce bronić swoją piersią minister rolnictwa, zapowiadając nowy projekt ustawy? Nawiasem mówiąc, Prawo i Sprawiedliwość złożyło 1 lutego 2013 r. projekt takiej ustawy i jest on w zamrażarce. Co prawda późno, ale minister jednak to zgłasza. Drugie pytanie: Czy istnieje spekulacja przy zakupie ziemi, ale minister spraw wewnętrznych po prostu o tym nie wie, bo państwa nie ma, jak sam pan przyznał?