Odkrycie złóż węgla brunatnego to nie jest dobra wiadomość dla rolnika. O możliwość prawnego uregulowania zasad eksploatacji złóż pytał w Sejmie poseł Tomasz Piotr Nowak.

- Miks energetyczny Polski to węgiel brunatny, dlatego pytam pana o najważniejsze złoża: Rogoźno, Złoczew, Gubin, Brody, a także Ościsłowo i Dęby Szlacheckie w Wielkopolsce, chociaż one są nieporównywalne, bo Rogoźno i Złoczew to są olbrzymie złoża, Brody – ponad 1 mld – pytał poseł przedstawiciela rządu. - Czy wprowadzimy złoża węgla brunatnego do krajowego planu zagospodarowania przestrzennego, a następnie do wojewódzkich i gminnych planów zagospodarowania przestrzennego – chciał wiedzieć. - Czy zabezpieczymy tereny, które są strategiczne dla górnictwa węgla brunatnego, po to, żeby nie było zabudowy infrastrukturalnej na tych terenach? Czy nastąpi zmiana w ustawie Prawo geologiczne i górnicze, która pozwoliłaby zabezpieczyć węgiel brunatny jako potencjalnie bardzo ważny dla miksu energetycznego Polski?

Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz stwierdził, że zasoby węgla decydują o tym, że nasz kraj znajduje się w dobrej sytuacji energetycznej, bo z tych surowców produkujemy obecnie około 90 proc. energii elektrycznej.

- Przypomnę, że w przyjętej przez Radę Ministrów w grudniu 2011 r. „Koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju” zawarte zostały postanowienia dotyczące ujęcia w planach zagospodarowania przestrzennego ochrony strategicznych złóż kopalin – powiedział. - Wskazano konieczność opracowania wykazu złóż strategicznych węgla oraz ustalenia zakresu ich ochrony przed zabudową. Zobowiązano wojewodów do ujęcia tych złóż w planach wojewódzkich, co zgodnie z przyjętą zasadą hierarchiczności planowania oznacza obowiązek uwzględnienia ich występowania w planach zagospodarowania przestrzennego gmin. O rodzaju działalności dopuszczalnej na obszarze chronionym złoża decydował będzie wojewoda, wspólnie z samorządem, na którego terenie znajduje się złoże.