Mamy obowiązek zazielenienia: dywersyfikacji upraw (w gospodarstwach powyżej 10 ha gruntów ornych) i obowiązkowego przeznaczania 5 proc. gruntów na obszary proekologiczne EFA (gospodarstwa powyżej 15 ha gruntów ornych).

Mamy też obowiązek utrzymania trwałych użytków zielonych, ponadto zgodnie z przepisami UE państwo członkowskie zobowiązane jest do wyznaczenia cennych przyrodniczo trwałych użytków zielonych. W Polsce cenne trwałe użytki zielone zostały wyznaczone na obszarach Natura 2000.

Na obszary Natura 2000 składa się w naszym kraju 145 obszarów specjalnej ochrony ptaków oraz 849 obszarów siedliskowych. Łącznie na terenie kraju znajduje się 987 obszarów Natura 2000, z czego tereny zalesione zajmują ok. 56 proc. Tereny użytkowane rolniczo zajmują ok. 23 proc. powierzchni Natury 2000, łąki i wrzosowiska - ok. 14 proc., tereny podmokłe i antropogeniczne - ok. 1 proc. Powierzchnia sieci Natura 2000 na obszarach morskich to ok. 7236 km kw.

W listopadzie ub.r. minister rolnictwa zmienił na 14,34 proc. wskaźnik referencyjny stosunku powierzchni trwałych użytków zielonych do całkowitej powierzchni użytków rolnych, wynoszący w 2015 r. 18,75 proc. Jesteśmy więc o krok od zakazu zmniejszania powierzchni TUZ - także tych "niecennych przyrodniczo". "W przypadku zmniejszenia wskaźnika trwałych użytków zielonych o więcej niż 5 proc. w skali kraju, konieczne będzie ich odtworzenie. Działania naprawcze polegać będą na zobowiązaniu rolników, którzy przekształcili TUZ, do przywrócenia określonej powierzchni gruntu w trwałe użytki zielone lub odtworzenia takiej samej powierzchni TUZ na innym gruncie, w terminie do 31 maja roku następującego po roku złożenia wniosku o przyznanie płatności" - informuje ARiMR.

Mamy wreszcie elementy krajobrazu podlegające zachowaniu w obrębie działki rolnej:

  • drzewa będące pomnikami przyrody (objęte ochroną na podstawie przepisów o ochronie przyrody);
  • oczka wodne o łącznej powierzchni mniejszej niż 100 mkw. (w rozumieniu przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych);
  • rowy do 2 m szerokości.

Dodajmy do tego propozycję z nowego Prawa wodnego, aby dyrektywa azotanowa obejmowała cały kraj.

Czy więc jesteśmy - a i cała Europa - idealni, jeśli chodzi o ekologię? Jak się okazuje - niekoniecznie.