Związek swoją opinię argumentuje tym, iż obywatele w 70 procentach opowiadają się przeciw wpuszczaniu na rynek polski organizmów genetycznie modyfikowanych. Ponadto podkreślają, że polityka dopuszczenia GMO będzie stanowiła kolejny krok w uzależnianiu rodzimych rolników od wpływów międzynarodowych korporacji forujących materiały genetycznie modyfikowane.

- Ich dopuszczenie do Polski może zamknąć przed polską produkcją rynki zbytu w krajach wolnych od GMO, jak Francja, Austrii, Węgry, Włochy,
Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria, Szwajcaria. Wprowadzenie proponowanych przez rząd zmian może także spowodować nieodwracalne
zanieczyszczenie różnorodności biologicznej w Polsce. Wszystkie te okoliczności miałyby bardzo negatywny wpływ na opłacalność produkcji
rolnej w Polsce, a co za tym idzie także na poziom życia na wsi - czytamy w stanowisku związku.


Co więcej - jak wskazała np. Najwyższa Izba Kontroli, nawet niewprowadzona w Polsce unijna dyrektywa nt. GMO, na którą powołuje się rząd forsując swój projekt wyraźnie nakazuje stosowanie szczególnych środków ostrożności przy uprawach genetycznie modyfikowanych (jak publiczny rejestr upraw, zawiadamianie o nich właścicieli gruntów i ich sąsiadów, tworzenie obowiązkowych stref ochronnych wokół upraw, monitorowanie wpływu GMO na środowisko wokół upraw, a zwłaszcza oznakowanie zbiorów jako GMO). Tak więc obecna próba legalizowania upraw GMO bez tych środków ochronnych jest, według związku, niezgodna również z prawem unijnym.

- Doświadczenia przeprowadzone w warunkach naturalnych, jak i testy laboratoryjne, pokazały, że myszy, świnie i krowy mają poważne problemy zdrowotne z powodu spożywania pasz modyfikowanych genetycznie. Nowa ustawa w żaden sposób nie jest w przecież stanie zagwarantować powstrzymania przenoszenia przez wiatr czy owady genetycznie modyfikowanego pyłku kwiatowego na rośliny oddalone o wiele kilometrów od genetycznie modyfikowanych upraw - informuje związek.

- W związku z tym ZZR "Ojczyzna" apeluje o wycofanie projektu nowej ustawy o nasiennictwie, a także o wprowadzenie - wzorem innych krajów -
zakazu na uprawy: kukurydzy MON810 i ziemniaków Amflora -postuluje Lucjan Cichosz, senator RP, przewodniczący ZZR "Ojczyzna".

Podobał się artykuł? Podziel się!