Chwościk burakowy występuje powszechnie we wszystkich rejonach uprawy buraka cukrowego, lecz w różnym nasileniu. Sprawcą choroby jest grzyb Cercospora beticola. Charakterystyczne objawy jego obecności na plantacji można zaobserwować pod koniec czerwca, a czasem dopiero w lipcu. W początkowym stadium choroby na liściach pojawiają się małe, okrągłe, szare plamki o średnicy 2-3 mm, otoczone szerokimi, czerwonobrunatnymi obwódkami. W środku plam zauważyć można szarą grzybnię z czarnymi punkcikami trzonków konidialnych. W przypadku silnego porażenia dochodzi do zlewania się plamek, choroba rozprzestrzenia się od zewnątrz do wewnątrz, poczynając od starszych liści. Zaniechanie ochrony chemicznej w latach charakteryzujących się silną presją choroby powoduje całkowite zniszczenie powierzchni asymilacyjnej buraków. Konsekwencją utraty liści jest naturalna próba szybkiego odtworzenia rozety liściowej przez chorą roślinę. Dzieje się to kosztem zapasów zgromadzonych w korzeniu. W silnie porażonych roślinach notuje się spadek zawartości sacharozy w soku o 1,5-3 proc. Znacznemu obniżeniu ulega również plon korzeni, który przy silnej presji choroby może spaść nawet do 40 proc. wartości uzyskiwanej w normalnych warunkach.

ZACZĄĆ OD PROFILAKTYKI

Rozwój choroby jest bardzo mocno związany z warunkami pogodowymi. Sprzyjają jej wysokie temperatury powietrza i jednocześnie duża wilgotność, dlatego w lata suche pojawia się późno i powoduje mniejsze straty. W związku z tym szkodliwość chwościka w poszczególnych latach bywa zmienna.

Walkę z chorobą trzeba rozpocząć od właściwej konstrukcji płodozmianu, w którym udział buraka cukrowego nie powinien przekraczać 25 proc. - czyli uprawa ta powraca na to samo pole co 4 lata. Kolejny zabieg profilaktyczny to staranne niszczenie i przeorywanie resztek pożniwnych. Metodą hodowlaną ograniczania ryzyka występowania choroby jest uprawa odmian o podwyższonej odporności na C. beticola. Należy jednak pamiętać, że odmiany tolerancyjne na chwościka są jednocześnie bardziej podatne na mączniaka rzekomego. Gdy wyżej wymienione metody nie wystarczają, trzeba interwencyjnie zastosować fungicydy. Aby oprysk był ekonomicznie uzasadniony, należy wykonywać go dopiero przy określonym nasileniu występowania choroby.