Z powodu nadmiernego uwilgocenia gleby i trudności wjazdu w pole część rolników nie przeprowadziła planowanych siewów zbóż jarych. Są rejony, w których woda tworzy zastoiska na znacznych obszarach pól, dodatkowo występujące opady deszczu nie poprawiają ich stanu. Na obszarach, gdzie woda ustępuje rolnicy pozostają z dylematem wyboru rośliny do siewu w dość późnym już terminie.

Rolnicy, którzy poza produkcją roślinną prowadzą w gospodarstwie także zwierzęcą późno siane gatunki z powodzeniem przeznaczyć mogą na zielonkę i tu problemu praktycznie nie ma. Jeśli jednak chcemy prowadzić uprawę na nasiona/ziarno to wybór jest ograniczony. Pozostaje kukurydza i rośliny strączkowe (z ukierunkowaniem na soję).

Kukurydzę siać można na kiszonkę w gospodarstwach z produkcją zwierzęcą oraz wysiać jeszcze z przeznaczeniem na ziarno. W przypadku uprawy na ziarno terminu nie należy odkładać, bowiem kukurydza musi zdążyć dojrzeć. Pewne pole manewru daje wczesność odmian (FAO), jednak w obecnym czasie tylko w teorii. Rolnicy, którzy dotychczas nie posiali kukurydzy zakupili już materiał siewny. FAO będzie miało znaczenie przy doborze ziarna do przesiewów. Z informacji, jakie dostarczają nam rolnicy tegoroczny sezon może wymagać przesiewów dla tego gatunku, bowiem kukurydza z wcześniejszych terminów siewu nie ruszyła ze wschodami.

Z roślin strączkowych najlepiej postawić na soję, dla której termin agrotechniczny przypada w początku maja, jednak gleba musi być ogrzana (jak dla kukurydzy). Wybierając soję zwrócić trzeba uwagę na wczesność odmiany. Przesuwając termin siewu w czasie sięgać po odmiany wcześniejsze wymagające mniejszej ilości dni do osiągnięcia dojrzałości. Obecnie w Krajowym Rejestrze zarejestrowanych jest 12 odmian soi.

W przypadku łubinów agrotechniczny termin siewu minął. Zbyt późny siew to w konsekwencji niższe plonowanie, które dla łubinów w praktyce u rolników nie jest imponujące (rzadko przekracza 3,5 t/ha). Ponadto jeśli aura pogodowa z dużą ilością opadów utrzyma się, prawdopodobnie wystąpią dogodne warunki do rozwoju antraknozy. Przed chorobą łubin z późniejszych siewów nie zdążyłby „uciec”.

Podobał się artykuł? Podziel się!