To nie jest dobry rok dla kukurydzy. Głównie z powodu słabej dostępności wody kukurydza rokuje nie najlepiej. Dotyczy to zarówno upraw z przeznaczeniem na ziarno jak i na kiszonkę. W niektórych gospodarstwach głównie trudniących się produkcją mleczną sytuacja jest na tyle zła, że część rolników deklaruje, że kukurydzę przeznaczoną na ziarno zbierze wcześniej z przeznaczeniem do zakiszania. Wielu rolników jest w tak trudnej sytuacji, że będą zmuszeni kupować paszę od innych rolników lub sukcesywnie zmniejszać obsadę bydła.

-W wyniku suszy w tym sezonie odczuwam mocno deficyt pasz dla mojego bydła. Wszystkie zasiane w moim gospodarstwie rośliny przeznaczone na zielonki do bezpośredniego skarmiania plonują bardzo słabo, siana mam jak na lekarstwo, plony zbóż nie satysfakcjonują. Poplony zasiane w pierwszej dekadzie lipca, słabo powschodziły i usychają na polu. Kukurydzę, którą zasiałem na ziarno, przeznaczam na kiszonkę. Zwiększam także areał przeznaczony na poplony – nie mam innego wyjścia – moja baza paszowa jest zbyt mała by wyżywić stado 40 krów mlecznych. Na razie z powodu suszy siew poplonów muszę odwlec w czasie. Nie wykluczam, że będę zmuszony dokupić trochę pasz lub zmniejszyć obsadę bydła – żali się rolnik z powiatu kutnowskiego (woj. łódzkie).

Podobał się artykuł? Podziel się!