Z nawozów azotowych mocznik stosowany dolistnie wykazuje najmniejsze właściwości parzące, dlatego jego stosowanie do oprysków jest szczególnie polecane.

Nawożąc dolistnie mocznikiem, bardzo ważnym jest by stężenie roztworu było dostosowane do fazy rozwojowej rośliny.

W przypadku najbliższego dokarmiania dolistnego zbóż stosuje się różne stężenia w zależności od fazy rozwojowej roślin: w fazie koniec strzelania w źdźbło (6–7 proc.), kłoszenie (5–6 proc), kwitnienie (wstrzymać się od dokarmiania), natomiast w fazie dojrzałości mlecznej najwyżej 4–5 proc.

Dlaczego warto dodać mocznik do roztworu? Dodatek mocznika do cieczy roboczej  z fungicydami oprócz funkcji odżywczej spowoduje lepszą przepuszczalność naskórka roślin (kutykuli), co zwiększa pobieranie składników pokarmowych i polepsza działanie fungicydów, insektycydów i dolistnych nawozów mikroelementowych.

W związku z tym warto go dodać do najbliższych planowanych zabiegów fungicydowych. Przy sporządzaniu cieczy roboczej należy pamiętać,  że reakcja rozpuszczania mocznika w wodzie powoduje gwałtowne ochłodzenie roztworu (a środki ochrony roślin nie powinno rozpuszczać się w wodzie o temperaturze poniżej 10 st. C).

Ostrożnie należy mieszać mocznik z morfolinami i niektórymi triazolami (metkonazol, tebukonazol, propikonazol). W przypadku wystąpienia wyższych temperatur powietrza substancje te będą szybko transportowane do wierzchołków liści, co może doprowadzić do ich poparzenia. 

Wodny roztwór mocznika warto także dodać do cieczy użytkowej w przypadku konieczności stosowania pestycydów gdy roślina jest uszkodzona, porażona przez choroby i szkodniki lub zwiędnięta. Wówczas rośliny broniąc się przed dalszą utratą wody lub infekcją, zagęszczają strukturę naskórka, "zasklepiają się", co bardzo ogranicza możliwość przenikania składników pokarmowych stosowanych dolistnie w późniejszym terminie. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest dodatek mocznika do cieczy użytkowej w stężeniu do 6 procent. 

Podobał się artykuł? Podziel się!