Jak mówił Kaszuba podczas piątkowego spotkania pożniwnego zorganizowanego przez Izbę Zbożowo-Paszową, żniwa rozpoczęły się o dwa tygodnie później niż zazwyczaj. Ze względu na obfite opady były one rozciągnięte w czasie. Do tej pory część areału zbóż, głównie na północy Polski, nie została zebrana. Kaszuba szacuje, że nie zabrano jeszcze ziarna z powierzchni ok. 2-3 proc. upraw zbóż, co oznacza, że na polach jest jeszcze ok. 200-300 tys. ton ziarna.

Kaszuba zaznaczył, że według szacunków Federacji, tegoroczne zbiory zbóż są "dobre albo bardzo dobre". Szacuje się, że wyniosą one (bez zbiorów, które jeszcze są na polach) 31 mln ton (z kukurydzą), a zbiory samej pszenicy wyniosą - 11,3 mln ton. Ponadto rekordowe są plony - z hektara zebrano średnio 5 ton pszenicy.

Według przedwynikowego szacunku GUS, zbiory zbóż wyniosą w br. 32 mln ton, a bez kukurydzy - 27,9 mln ton. W ubiegłym roku uzyskano łącznie 29,8 mln ton ziarna.

Kaszuba podkreślił, że zbiory zbóż, jak i pszenicy przekraczają krajowe potrzeby, więc tak jak w poprzednich latach konieczny jest eksport. Zapotrzebowanie Polski na ziarno oceniane jest na 27 mln t. Jego zdaniem, choć na razie eksport zbóż z Polski jest niewielki, to w kolejnych miesiącach powinien wzrosnąć, szczególnie wysoko jakościowej pszenicy, a jej ceny pójdą w górę.

Szacuje się, że w całym 2016 r. wywieziono z Polski 6,4 mln ton ziarna, czyli o ponad 4 mln ton więcej niż rok wcześniej.

Obecnie cena pszenicy, według KFPZ, w skupie kształtuje się na poziomie 590-675 zł za tonę. Według danych resortu rolnictwa średnia cena pszenicy w połowie września wynosiła 662 zł/t.

W ocenie dyrektora departamentu analiz ekonomicznych BGŻ BNP Paribas Michała Koleśnikowa, obecnie na świecie zarówno popyt, jak ceny na produkty rolne rośną. A w skali świata w tym roku produkcja zbóż spadnie, głównie za sprawą jej spadku w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i w Australii. Natomiast o 12 mln ton pszenicy więcej zbierze Rosja. Szacuje się, że w Rosja w tym roku uzyska ok. 80 mln ton pszenicy; kraj ten stanie się więc największym eksporterem tego surowca, konkurując o rynki m.in z Polską - zaznaczył Koleśnikow.

Jak wskazał ekspert, będzie to pierwszy rok deficytu zbóż na świecie, po czterech latach nadwyżkowych. Jednocześnie będzie to piąty sezon z rzędu, jeżeli chodzi o przewagę produkcji pszenicy nad zapotrzebowaniem - zauważył ekspert.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!