Aktualnie w sektorze owoców i warzyw funkcjonuje 137 grup producenckich oraz 9 organizacji producentów. Ich udział w wartości sprzedanych owoców i warzyw to zaledwie 5 procent. Dzieje się tak mimo tego, że poziom wsparcia dla grup producentów owoców i warzyw jest stosunkowo duży. Od 2004 roku wypłacono im 315 milionów złotych. Ale mimo to grup jest wciąż za mało. Dlaczego?

Zdaniem rządu, wynika to przede wszystkim z niechęci samych rolników do zrzeszania się. Producenci nie są bowiem skłoni powierzyć handlu swoimi produktami jednostkom lepiej do tego przygotowanym, jakim – przynajmniej w teorii - powinny być grupy i organizacje producentów.

Czy rząd pomaga w tworzeniu grup producenckich? - Tak, niewątpliwie pomaga – mówi Witold Boguta z Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw, ale od razu dodaje, że jest to pomoc wystarczająca tylko dla większych gospodarstw, takich które dysponują kapitałem. - Problem jest w tym, że niezorganizowane są ciągle małe gospodarstwa. Tu na przeszkodzie stoi po prostu brak funduszy- kontynuuje Boguta.

Ministerstwo rolnictwa przyznaje, że taki problem istnieje. Zasoby finansowe na rynku są ograniczone, a dostęp do kredytów dla nowych podmiotów bardzo ograniczony. Co więcej, niektóre grupy mają problemy z pozyskaniem środków na sfinansowanie całości inwestycji realizowanych w ramach planu dochodzenia do uznania. Takie inwestycje muszą być bowiem w całości sfinansowane ze środków własnych, a dopiero potem są refundowane. Sytuacja taka wynika z niezrozumiałej polityki banków. Traktują one grupy jak normalne podmioty, mimo tego, że są dość wiarygodnymi kredytobiorcami, które mają zagwarantowany zwrot 75 proc. kwalifikowanych kosztów inwestycji.

Ministerstwo rolnictwa przypomina także, że łączący się rolnicy mogą także liczyć na fundusze PROW-u. Artur Ławniczak zapewnia, że już w październiku zostaną uruchomione działania tylko dla grup producentów rolnych w ramach wzrostu wartości dodanej. Pieniądze będą na takie inwestycje, jak przechowalnictwo czy przetwórstwo. - A to powinno mocniej zachęcić ludzi do wspólnego działania – podsumowuje wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!