Podaż drewna zależy od możliwości pozyskania drewna, w praktyce zwiększa się ona co roku o ok. 400-500 tys. metrów sześciennych - tłumaczył na konferencji prasowej Wójcik. Dodał, że LP sprzedają niemal cały zaoferowany asortyment. Plan na rok 2011 zakłada pozyskanie 34,2 mln m sześc. drewna i sprzedaż 33,9 mln m sześc. drewna.

Cena surowca drzewnego zależy od gatunków i jakości drewna oraz zainteresowania klientów, gdyż drewno jest sprzedawane na aukcjach internetowych - w przetargu ograniczonym (Portal Leśno-Drzewny), z którego mogą korzystać dotychczasowi klienci lub w przetargu nieograniczonym (portal e-drewno) dla nowych nabywców. W ubiegłym roku średnia cena wszystkich gatunków drewna ukształtowała się na poziomie 157 zł za m sześc.

Od kilku lat drożeje drewno z drzew iglastych, potaniało zaś "wielkowymiarowe" drewno liściaste. W sumie jednak od 1995 do 2010 r. ceny tego surowca wzrosły jedynie o 55 proc. W tym czasie jednak poziom cen bardzo zmieniał się, np. bardzo drogo kosztowało drewno w 2000 r., ale w 2001 r. nastąpiło gwałtowne załamanie cen, po czym rosły one do 2007 r. Kolejne załamanie rynku drewna nastąpiło w 2009 r., a obecnie nastąpił ponowny wzrost cen. Drewno od 2000 r. podrożało ze 130 zł za m sześc. do 163 zł w grudniu 2010 r. W sumie podrożało ono o 26 proc. w ciągu 10 lat. Średnio ceny rosły w tempie 2,5 proc. rocznie.

"W 2010 roku osiągnęliśmy ceny rekordowe, w stosunku do wysokich cen z 2007 r. były one wyższe o ok. 4 proc." - powiedział Wójcik.

W aukcjach na pierwsze półrocze 2011 r. cała oferta LP została zakupiona (w 99,8 proc.). Średnia cena wywoławcza za surowiec wynosiła 148 zł za m sześc., drewno zostało sprzedane średnio po 208 zł za m sześc. W stosunku do analogicznego okresu 2010 r. ceny wzrosły o 14 proc. "Spodziewamy się, że jeżeli ceny utrzymają się na tym poziomie, to drewno w tym roku w stosunku do ubiegłego będzie droższe o ok. 10 proc." - powiedział Wójcik.

Obecnie największe zainteresowanie jest średniowymiarowym drewnem (tzw. papierówką) drzew iglastych, w tym przypadku ceny transakcji przebiły ceny wywoławcze nawet o 40 proc. Mniej chętnych jest na wielkowymiarowe drewno liściaste. Z gatunków liściastych najłatwiej sprzedaje się drewno brzozowe i bukowe - zaznaczył Wójcik.

Dodał, że w ubiegłym roku Lasy zwiększyły sprzedaż drobnego drewna i pozostałości zrębowych, które są przeznaczone wyłącznie dla energetyki. Wcześniej taki asortyment nie był wykorzystywany, często pozostawał w lesie. Na razie nie ma zbyt dużego zapotrzebowanie na drewno ze strony energetyki, ale sytuacja ta może zmienić się, gdyż wiele elektrowni kończy instalacje do spalania drewna twardego - wyjaśnił wiceszef LP.

Wójcik odnosząc się do planów ministerstwa gospodarki, by uznać drewno za biomasę, powiedział, że rynek energetyki odnawialnej będzie się rozwijał, a najłatwiejszym do pozyskania i najefektywniejszym źródłem biomasy w naszym kraju jest drewno. Dodał, że podobnie dzieje się w Niemczech, gdzie według szacunków, w 2010 r. 25 proc. pozyskanego drewna spalono w kotłach.

Obecnie głównymi odbiorcami drewna z LP są tartaki oraz przemysł celulozowy i płyt wiórowych. W detalu sprzedawane jest ok. 5,5 mln m sześc. drewna, z czego ponad 80 proc. to drewno opałowe - mówił Wójcik.

Lasy Państwowe zarządzają 7,5 mln ha lasów należących do skarbu państwa, to 82 proc. powierzchni wszystkich lasów. Przychody LP ze sprzedaży drewna sięgają ponad 5 mld zł. W przedsiębiorstwie pracuje ok. 25 tys. osób.