W naszym kraju powierzchnia upraw rumianku pospolitego zajmuje około 650–750 hektarów. A średni plon wynosi 800 kilogramów z hektara. Produkcja zlokalizowana jest głównie we wschodniej części kraju, w województwach lubelskim i podlaskim. Powszechnie uprawianą odmianą jest zarejestrowany w 1970 roku Złoty Łan. Surowiec skupują głównie firmy prywatne.

Kiedy i gdzie siać?
Rumianek pospolity jest rośliną jednoroczną. Kwitnie od maja do lipca. Według norm jakościowych wynikających z Farmakopei Polskiej VI (2002 ) surowcem jest cały koszyczek.

Do uprawy rumianku najlepiej nadają się stanowiska umiarkowanie użyźnione na glebach lekkich. Na takich glebach zapotrzebowanie jego na substancje pokarmowe jest relatywnie niskie.

Roślina najlepiej plonuje na stanowisku w trzecim roku po roślinach okopowych i na pełnej dawce obornika. Nie należy jej jednak uprawiać bezpośrednio po oborniku, ponieważ rośliny się za bardzo rozrastają i opóźnia się ich kwitnienie.

Maksymalny udział powierzchni rumianku lub innych roślin zielarskich powinien wynosić około 25 proc. całej powierzchni gruntów ornych. Gwarantuje to ciągłość upraw, przez co można uniknąć nadmiaru szkodników i chwastów. Stosowanie przerwy w ramach płodozmianu zapobiega kumulowaniu się substancji niedozwolonych i poprawia zasobność gleby.

Zaleca się siew jesienny we wrześniu, gdyż plony są wówczas dużo większe. Siew wiosenny w kwietniu sprawia, że plony są już mniejsze, nawet o kilkaset kilogramów. Przed siewem należy wykonać orkę średnio głęboką, a następnie bronowanie i wałowanie.

Duże znaczenie dla uprawy rumianku mają warunki pogodowe, szczególnie wilgotność. W uprawie ziół, a więc i rumianku, należy unikać stosowania środków ochrony roślin. Jedynie wówczas, gdy to jest niezbędne, kiedy np. na polu pojawiają się rośliny „niepożądane” np. chaber, komosa, chwastnica dopuszczalne jest delikatne zastosowanie środków, które akceptuje odbiorca surowca.

Po zbiorze rumianku należy wykonać podorywkę i kilkakrotne bronowanie.

Rumianek uprawiam już od ośmiu lat. Obecnie mam kontraktację, ale wcześniej sprzedawałem surowiec prywatnym pośrednikom. Cena nie była wtedy tak stabilna, jak obecnie, od kiedy podpisałem umowę. Uzależniona była oczywiście od jakości, ale też od ilości towaru na rynku i warunków pogodowych – mówi Andrzej M. rolnik ze wsi Polubicze Wiejskie w powiecie bialskim.

W suszarni i na kozłach
Zbioru dokonuje się w dni pogodne w momencie zakwitania kwiatostanów, po obeschnięciu rosy, gdy kwiaty języczkowe (białe) na obwodzie mają położenie poziome. Świeżo skoszone kwiaty są bardzo wrażliwe na ugniatanie i szybko się zagrzewają, dlatego należy zbierać ostrożnie i natychmiast suszyć.
Wyróżniamy dwa rodzaje zbioru rumianku: pierwszy to koszenie kombajnem i suszenie w suszarni; drugi natomiast to koszenie kosiarką rotacyjną i suszenie na wolnym powietrzu na drewnianych drabinkach zestawionych ze sobą, czyli na tak zwanych „kozłach”.
Po wysuszeniu, około 7–8 dniach, zależnie od warunków pogodowych, dokonuję obróbki i mielenia. Wykładam na heder kombajnu rumianek, oddzielając słomę od koszyków, później oczyszczam na specjalnej maszynie. Do czasu odstawy przechowuję w suchym, czystym pomieszczeniu, wolnym od obcych zapachów i oczywiście gryzoni. Przeciętnie z hektara uzyskuję około 700–800 kilogramów surowca. W tym roku plon jest wyższy. To dzięki słonecznej pogodzie, gdy rumianek się suszył – mówi rolnik. Uprawa jest pracochłonna i wieloetapowa, dlatego potrzebnych jest dużo pracowników. Najpierw do układania skoszonego rumianku na drewnianych kozłach, tak aby się wysuszył. Potem do oddzielania słomy od koszyczków, wreszcie wyczyszczenie go. Ale jest dobrym płodozmianem i nie ma wysokich wymagań glebowych – dodaje.

Normy a jakość
Polska jest jednym z największych producentów rumianku, ale, niestety, jego jakość pozostawia wiele do życzenia. – zaznacza dr Katarzyna Seidler-Łożykowska, z Instytutu Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu. Jest bardzo niska ze względu na normy, które są u nas stosowane. Po pierwsze nie są zbierane całe koszyczki tylko rozkrusz, a odsiewane są kwiatki języczkowe, kwiatki białe, co znacznie zubaża surowiec. Plantator przetrzymuje kwitnącą plantację, aby opadły białe kwiatki, a najwyższe zawartości olejków eterycznych są na początku kwitnienia, kiedy pierwszy okółek tych żółtych kwiatów w koszyczku kwitnie. Przetrzymanie rumianku na polu łączy się ze stratą zawartości olejku. Dlatego oceniam, że surowiec produkowany w Polsce jest niskiej jakości, ale odbiorcy to aprobują, a nawet tego oczekują od producentów – zaznacza dr Katarzyna Seidler-Łożykowska.

W tym roku była bardzo dobra, słoneczna pogoda na rumianek i dlatego plon jest wysoki, bo około 900 kilogramów z hektara. Nie wiadomo jednak, jaka jest jego jakość, zawartość olejków. Analizy są drogie i rolnik nie jest w stanie za nie zapłacić. Dlatego jedynie firmy skupujące rumianek badają surowiec – dodaje Seidler-Łożykowska.

Surowiec jednak musi spełniać określone, wskazane przez odbiorcę wymagania. Postać handlowa rumianku to kwiat rurkowy żółte kwiaty rurkowate obupłciowe o silnym aromacie i swoistym zapachu, a nie całe koszyczki z białymi kwiatkami. Wilgotność kwiatów rurkowych nie może przekroczyć 12 proc., bez obecności pleśni i roślin szkodliwych dla zdrowia. Cechami dyskwalifikacyjnymi jest obecność szkodników żywych i martwych, substancji czynnych, środków ochrony roślin, jak również obecność pleśni i roślin szkodliwych. Surowiec nie może być też zaparzony.

Tylko złoty łan
Według dr Seidler-Łożykowskiej w Polsce nie istnieje rynek nasienny rumianku. Plantatorzy uprawiają odmianę Złoty Łan, ale nie odnawiają materiału siewnego. Powinien on być odnawiany co dwa, czy trzy lata, żeby stale było wysokie plonowanie, zawartość olejków i innych substancji czynnych. Natomiast rolnicy przesiewają rozkrusz, w którym jest dopuszczone 10 proc. nasion i odsiewają troszeczkę tych nasion. To im służy do założenia plantacji na następny rok. A surowcem farmakopealnym Farmakopei Polskiej 6 jest cały koszyczek rumianku. Owszem w żółtych kwiatach rurkowych jest głównie zawartość olejków, ale poprzez eliminowanie kwiatów białych pozbawia się całej gamy na przykład związków flawonoidowych, które są bardzo cenne w koszyczku rumianku. Plantator natomiast spełnia normy i wymagania, które narzuca odbiorca – zaznacza dr Seidler-Łożykowska. Do zakładania nowych plantacji wykorzystuję własny materiał siewny – dodaje rolnik Andrzej M.

Uprawa rumianku, mimo wysokich nakładów pracy jest opłacalna. Stabilność cen gwarantuje umowa kontraktacyjna z odbiorcą. Sprzedaż surowca przez pośredników handlowych również daje zyski, ceny bowiem zwykle przekraczają 3 złote za kilogram. Roślina nie ma wysokich wymagań glebowych i pogodowych, a jest dobrym płodozmianem.

Źródło: "Farmer" 15/2006