Ten rok jest niezwykle zmienny. - W regionie województwa kujawsko-pomorskiego oprócz dokuczającego niedoboru opadów zanotowano duże różnice między dniem a nocą. Pod koniec maja temperatura nocą spadła bowiem nawet do 1ᵒC przy gruncie – powiedział w rozmowie z nami prof. Janusz Prusiński z Uniwersytetu Przyrodniczo-Technologicznego w Bydgoszczy.

Takie warunki spowodowały zahamowanie wzrostu roślin, które po pierwsze są niskie, po drugie odznaczają się słabym kwitnieniem i po trzecie mają mało strąków.

Najbardziej w jego opinii ucierpiał łubin żółty, mniej wąskolistny i biały. Soja również nie prezentuje się dobrze.

W Wielkopolsce da się zauważyć różnice w jej rozwoju w zależności od terminu siewu. Część roślin na początku czerwca dopiero zaczęła wschodzić, a same wschody w warunkach suszy są nierównomierne i przerzedzone.

Dodatkowo da się zauważyć na plantacjach bobowatych problem z chwastami, które dodatkowo konkurują z roślinami uprawnymi o wodę.

Groch również „nie dostał” wody w krytycznym dla siebie okresie – kwitnieniu. Dodatkowo rośliny są niższe, porażone przez fuzariozę i widocznie osłabione (skręcające się liście).