PRZEGLĄD PRASY: Polska jest jedynym krajem w Unii, gdzie w 2006 r. wzrosła produkcja tytoniu. Także w 2007 zapowiadają się rekordowe zbiory: plantatorzy zakontraktowali prawie 50 tys. ton tytoniu, o 5,5 tys. więcej niż rok temu.

Wszystko wskazuje jednak, że nie dostaną za to większych pieniędzy. Komisja Europejska nakazała wszystkim państwom członkowskim zaprzestanie dopłacania do produkcji. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, praktycznie nie mieliśmy czasu na przygotowanie się do takiej zmiany. Dlatego zorganizujemy pikietę przed Ministerstwem Rolnictwa - zapowiada Przemysław Noworyta, dyrektor biura Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu. 

Zgodnie z nowym systemem plantatorzy mają dostawać unijne dotacje niezależnie od tego, czy wyprodukują tytoń. Uprawiający tytoń wciąż mają jednak nadzieję, że reforma ich ominie.

Polska walczyła o opóźnienie wprowadzenia reformy rynku tytoniu, ale ostatecznie została sama na placu boju.
Nasze możliwości oddziaływania na Komisję Europejską się skończyły. Bruksela nie zrobi wyjątku dla jednego kraju - podkreśla wiceminister rolnictwa Krzysztof Ardanowski.

Jego zdaniem o opłacalności rolniczej produkcji nie może decydować tylko system unijnych dopłat. Plantatorzy powinni więc negocjować z zakładami przetwórczymi wyższe ceny skupu.
Polscy rolnicy mogą starać się o wyższe dopłaty na przebranżowienie gospodarstw, ale większość z nich nie chce rezygnować z produkcji tytoniu.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!