W ubiegłym sezonie zbiory cebuli w Polsce były bardzo niskie. Producenci liczyli jednak zyski, bo ceny skupu były wysokie. W tym roku, w okresie wzrostu cebuli, aura nie była sprzyjająca. Potem opady deszczu i wysokie temperatury powietrza, wpłynęły korzystnie na wegetację warzyw. Optymizmu wśród rolników jednak nie ma. Obfite plony cebuli wpłynęły negatywnie na ich rynkową cenę. Gospodarze mogą na przykład liczyć na 7-15 groszy za kilogram. To nie zwróci im nawet kosztów produkcji. Dlatego wielu z nich, tak jak Kazimierz Jędrasik ze Ściborza (kujawsko-pomorskie) zebrało z pól tylko część cebuli, resztę zaorali, bo zbiór po prostu się nie opłacał - podaje TVP Info.

- Z tego, co bym otrzymał w skupie, nawet nie byłbym w stanie opłacić pracowników! To, co zainwestowałem w produkcję - straciłem. Mam pełne magazyny cebuli i właściwie, to rozdaję ją za darmo, bo tylko zalega i gnije! Łza się w oku kręci patrząc na to - oczywiście z żalu, nie ze wzruszenia! 2 hektary z cebulą zaorałem, bo nie będę dokładał do biznesu. Nie stać mnie na to! My dostajemy marne kilka groszy w skupach, a cebula w sklepach jest nawet po 2,50 za kilogram! Pośrednicy skupują towar po niskich cenach i zarabiają krocie, a my - co mamy zrobić? - retorycznie pyta rolnik.

Podobał się artykuł? Podziel się!