O ile plantatorzy ziemniaków wczesnych specjalnie nie odczuli ogromnej suszy, to obecna sytuacja jest zdecydowanie niekorzystna dla odmian późniejszych. Wprawdzie ceny ziemniaków są wyższe niż przed rokiem, ale plony będą znacznie niższe, a plantatorzy raczej nie mogą liczyć na krociowe zarobki. W stosunkowo lepszej sytuacji są więksi producenci nawadniający plantacje, co jednak podnosi nie tylko plon, ale niestety też koszty uprawy.

W ubiegłym roku plon ziemniaka w naszym kraju był rekordowo wysoki i wyniósł 278 dt/ha. W tym roku można spodziewać się plonu nieco powyżej 220 dt/ha. Na wysokość średnich plonów wpływ ma kilka tysięcy hektarów plantacji ziemniaka objętych nawadnianiem - tam plony będą wysokie.

Według dra Wojciecha Nowackiego z Zakładu Agronomii Ziemniaka IHAR - PIB Oddział w Jadwisinie, niestety tegoroczny sezon wegetacji nie jest korzystny dla plonowania ziemniaka. Zadecydowała o tym pogoda w czerwcu, lipcu i sierpniu. Deficyt opadów w wielu regionach kraju oraz bardzo wysokie temperatury prawie wszędzie ograniczyły plonowanie ziemniaka. Na razie najlepiej w tym roku plonowały ziemniaki zbierane już w czerwcu na wczesny zbiór. Nieco gorzej, ale jeszcze dobrze mogą plonować odmiany wczesne, zbierane w pełnej dojrzałości.

Sytuacja jest także bardzo zróżnicowana regionalnie. Najbardziej dotkniętymi regionami suszy są województwa: mazowieckie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie i podlaskie. Najlepszy rozkład opadów występował z kolei w nadmorskim pasie kraju, na Lubelszczyźnie i w województwie świętokrzyskim. Największe spustoszenia susza wyrządziła na glebach lżejszych. Lokalny charakter opadów pochodzenia burzowego uniemożliwia precyzyjne określenie regionów o największym spadku plonowania ziemniaka. Jeszcze w tej chwili rośliny odmian późniejszych ziemniaka nie zaschły i gdyby pojawiły się deszcze, oznaczałoby to dla nich ratunek. Dotyczy to szczególnie odmian skrobiowych - stwierdza dr Nowacki.

W końcu września IHAR - PIB Oddział w Jadwisinie wspólnie ze wszystkimi ośrodkami doradztwa rolniczego ma zaplanowane badanie plonów ziemniaka w 2015 roku w całym kraju. Dopiero wtedy będziemy wiedzieli, jakie rzeczywiste plony uzyskali polscy producenci ziemniaka w tym sezonie.

W roku ubiegłym wyniosły one 7,7 mln ton bulw, a w tym roku, jeśli lekko przekroczą 6,5 mln ton, będzie to sukcesem. Jeszcze obecnie rozstrzyga się wysokość plonu ziemniaków późniejszych odmian.

Jak powiedział Roman Lewandowski, prezes spółki plantatorsko-pracowniczej w PPZ Trzemeszno, mając na uwadze panującą suszę oraz ceny oferowane przez producentów skrobi zysk z produkcji ziemniaków będzie bardzo mały lub żaden.