Poniżej przedstawiamy treść listu otwartego PZPC, aby ratować polski chmiel.

Mistrzostwa piłkarskie Euro 2012 już za nami. Poza wielkim świętem fanów piłki nożnej, to również czas wielkich zysków dla wielu branż, a wśród nich dla rynku piwnego. Niestety, nie wszyscy mają powody do radości. Polscy plantatorzy i producenci chmielu, choć tak mocno związani z produkcją piwa, nie skorzystali z tej jakże wyjątkowej okazji na poprawienie swojej sytuacji, która jest dramatyczna. Powód? Dzisiaj największe polskie browary kupują tańszy, ale zdecydowanie gorszej jakości chmiel m.in. z niemieckich upraw. A poprzez tak nieodpowiedzialną postawę doprowadzają do niszczenia polskiej tradycji uprawy chmielu w Polsce. Produkcja większości znanych polskich marek już od kilku lat bazuje na zagranicznym chmielu. Taka polityka zagranicznych koncernów browarniczych powoduje dramatyczny spadek liczby plantatorów w Polsce.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat zmniejszyła się o połowę i obecnie wynosi niewiele ponad 650 gospodarstw. Produkcja chmielu w Polsce systematycznie spada. Spadają też ceny polskiego chmielu. Ceny płacone polskim plantatorom były o prawie 40 proc. niższe niż średnia w całej Unii Europejskiej. Chmiel uprawiany jest na obszarze 2 166 ha naszego kraju. Produkcją tą zajmuje się około 650 gospodarstw, a w samej gminie Wilków w województwie lubelskim, uprawia ponad 40 proc. gospodarstw całej krajowej produkcji chmielu. Niestety, ostatnie lata pokazują dramatyczną tendencję spadkową, ponieważ największe polskie browary coraz częściej kupują tańszy ale gorszej jakości chmiel z niemieckich upraw.
W 2011 r. zaimportowano do Polski (w większości z Niemiec) 10,5 tysiąca ton chmielu w postaci produktów. Nie bez wpływu pozostaje to na jakość piwa, a co za tym idzie na wybór konsumentów. Pokazuje to rosnący trend wśród kupujących piwo niewielkich, lokalnych browarów, gdzie czynnikiem dominującym jest smak i najwyższa jakość tych piw, produkowanych w 100 proc. na bazie polskiego chmielu. Bo w wielu wypadkach liczy się jakość, a nie cena. Nasz wspólny apel i prośba w imieniu wszystkich plantatorów podyktowane są tym, że w ostatnich latach mamy do czynienia z bezprecedensowym niszczeniem polskiej produkcji chmielu przez zagraniczne koncerny, które faworyzują i zdecydowanie częściej wybierają swoich rodzimych producentów i dostawców. Pomimo opracowanych w Polsce najnowszych technologii przetwórstwa szyszek chmielowych - unikalnych na skalę światową, kolejne zakłady produkujące granulat chmielowy stają na krawędzi bankructwa.