Niektórzy rolnicy np. z Kujaw, jeszcze na początku marca wysiali groch i zdążyli nawet wykonać w nim pierwsze zabiegi chemiczne. Jest jednak grono producentów, którzy dopiero przymierzają się do tego zabiegu. Podobnie jak w wypadku łubinu, o czym pisaliśmy, siew grochu należy wykonać możliwie jak najwcześniej, kiedy da się tylko wjechać w pole. Opóźnienia rzutują bowiem na plonowanie tej rośliny.

W Krajowym Rejestrze znajduje się obecnie 22 odmiany grochu zarówno jadalnych i ogólnoużytkowych, jak również pastewnych. Na stanowiskach suchych, mniej zasobnych sprawdzają się lepiej te pastewne np. Huba czy Milwa.

Przed siewem nasiona można zaprawić zaprawą zapobiegającą chorobom grzybowym, a tuż przed samym zabiegiem szczepionką bakteryjną, której koszt to średnio 30 zł/ha.

Jak już pisaliśmy siew należy wykonać jak najwcześniej, ponieważ wtedy umożliwia on właściwy przebieg procesu jarowizacji, a czasem uda się jeszcze wykorzystać resztki wilgoci zmagazynowane w glebie po zimie - chociaż w tym sezonie jest z tym trudno.

Dodatkowo wczesny siew wpływa też na równomierne wschody i obsadę roślin. Ta optymalna powinna wynosić ok. 80 szt./m2. Szczególnie w tym roku warto pamiętać, że tam gdzie jest sucho, warto obsadę zwiększyć do 100 szt./m2.

Jak siać? Najlepiej na głębokość 5-8 cm, w rozstawie rzędów 15-20 cm. Takie wytyczne wpływają bowiem korzystnie na kiełkowanie nasion, jak również rozwój systemu korzeniowego.