Ziemia, która została zapomniana w ciągu ostatniego stulecia, jest odkrywana ponownie. Naukowcy i decydenci zaczynają teraz rozpoznać wartość tzw. "sierocych" upraw, potwierdzając to, co społeczności lokalne znają od pokoleń. To często rośliny nie sprzedawane na rynkach międzynarodowych, ale przystosowane do lokalnych środowisk i cenne z perspektywy ludności lokalnej, diety i możliwości wyżywienia mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej. Według FAO spośród 30 tys. gatunków roślin jadalnych, zaledwie 30 wykorzystuje się w regionie do produkcji żywności. Pozostałe często są pomijane w badaniach naukowych i zaniedbane, a w efekcie pomijane przez rolników. Z drugiej strony właśnie ich uprawy mogą przyczynić się do zwiększenia dywersyfikacji produkcji i uzupełnienia diety o cenne, pełne składników odżywczych ponownie odkryte rośliny jadalne.

 Przykłady roślin dla Afryki, to m.in. fasola afrykańska zawierająca więcej białka niż soja nadająca się do spożycia i jako dodatek do pasz. To kolibło egipskie – drzewo o jadalnych owocach, służące do produkcji oleju i olejków eterycznych, korzenie uważa się za przyprawę. Na Czarnym Lądzie liczy się także na głożynę omszoną o m.in. jadalnych owocach, a uprawianą głównie w Indiach oraz na moringę olejodajną (drzewo chrzanowe) – odporne na suszę drzewo, którego – owoce, pędy i liście służą do jedzenia, korzenie mają właściwości anybiotyczne, a z nasion można tłoczyć olej zarówno do celów spożywczych, jak i na biopaliwa. Do produkcji biopaliw nadaje się też jatrofa przeczyszczająca. Możne też spożywać jej nasiona po upieczeniu.

Po okresie transformacji w Polsce też powrócono do niegdyś zaniedbanych upraw. Wrócił jarmuż, bakłażany, do łask przywrócono brukiew (karpiel) kiedyś źle kojarzoną z powodu podawania jej więźniom obozów koncentracyjnych. Gorzej, że popularyzuje się topinambur – to roślina inwazyjna, zagrażająca rodzimej florze.

Według FAO, oprócz dywersyfikacji spożycia produktów odżywczych, zaniedbywane i niewykorzystane rośliny uprawne zapewniają korzyści ekonomiczne i środowiskowe. Rolnicy mogą rozwijać je samodzielnie, w ramach systemów płodozmianu lub współzależnie z innymi uprawami, chroniąc i wzmacniając różnorodność rolno-środowiskową na polu. Mając większą liczbę gatunków do wyboru w systemie płodozmianu, rolnicy mogą mieć bardziej zrównoważony system produkcyjny. Poprzez zmianę gatunków w systemie rotacji upraw cykl niektórych szkodników i chorób jest zakłócony, a prawdopodobieństwo zarażenia jest ograniczone.