Po zasiewach strączkowych, w początkowym okresie wegetacji chłodna aura sprawiała, że wschody przebiegały powoli. Gleba była wilgotna, dzięki czemu herbicydy doglebowe działały zadawalająco.

Niestety występujące regionalnie duże opady deszczu spowodowały wtórne zachwaszczenie. Takie plantacje wymagały dodatkowej ochrony i przeprowadzenia odchwaszczających zabiegów nalistnych. W przypadku grochu, bobiku, soi dla których wachlarz zarejestrowanych preparatów herbicydowych jest szeroki ten rodzaj odchwaszczanie nie stanowi większych problemów. Zdecydowanie gorzej pod tym względem sytuacja wygląda w łubinach.

- Sezon 2017 należy uznać za korzystny dla gatunków roślin strączkowych. Rolnicy popełniali coraz mniej błędów w ich uprawie. Pod względem agrotechnicznym dobrze ocenić można plantacje z uprawą grochu, bobiku i soi. Natomiast błędy w uprawie łubinów wynikają przede wszystkim z braku dostępnej ochrony do powschodowego zwalczania chwastów oraz wysiewu nasion niekwalifikowanych, porażonych często w poprzednim roku przez antraknozę - powiedział w rozmowie z redakcją prof. dr hab. Jerzy Szukała z Katedry Agronomii Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

>>> Wstępne wyniki plonowania bobiku wg COBORU za 2016 r.

>>> Wstępne wyniki plonowania łubinu wg COBORU za 2016 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!