Huczne protesty i demonstracje nie przyniosły efektu. Koalicji 7 państw nie udało się podważyć reformy z 2004 roku, na mocy, której subwencje do produkcji tytoniu zniknął w 2010 roku. Co prawda polscy plantatorzy będą nadal otrzymywać dopłaty obszarowe, ale oznacza to spadek unijnych subwencji o połowę. Bruksela zaoferowała także drobnym plantatorom, że przez 3 lata będą mogli otrzymywać 9 tysięcy euro na restrukturyzację i zmianę działalności. Naszych rolników to jednak nie zadowala.

Julian Kwiatkowski, Krajowy Związek Producentów Tytoniu – „Nas to nie zadowala, dlatego, że otrzymamy o połowę pieniędzy mniej i musimy się restrukturyzować, a więc zmienić rodzaj produkcji, a to jest niemożliwe.” Plantatorów wzburzyły też słowa ministra rolnictwa, który po negocjacjach nad reformą Wspólnej Polityki Rolnej tak skomentował wynik rokowań nad rynkiem tytoniu.

Marek Sawicki, minister rolnictwa – „Wśród wielu kierunków, gałęzi rolnictwa polskiego, ta nie jest najważniejsza ze względu na jej skalę, wartość - stąd też dyskusja w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Mieliśmy cele priorytetowe: pierwszorzędne i te drugorzędne, wśród tych drugorzędnych był także tytoń.”

Julian Kwiatkowski, Krajowy Związek Producentów Tytoniu – „Mnie się wydaje, że również te 15 tysięcy plantatorów powinny być dla Ministerstwa Rolnictwa ważne, a takie stwierdzenia z pewnym rozgoryczeniem przyjąłem.”

Ministerstwo rolnictwa zapowiada także, że ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dla producentów tytoniu zostanie utworzony specjalny fundusz na restrukturyzację.





Źrodło: Witold Katner/Agrobiznes, TVP1

Podobał się artykuł? Podziel się!