Chętnych do uprawy orzechów laskowych jest coraz więcej. Spośród 2 tys. ha leszczyny w całej Polsce, blisko połowa jest na Lubelszczyźnie. Uprawa orzechów nie jest wymagająca i to zachęca sadowników, ale na pierwsze efekty trzeba długo czekać. Leszczyna daje owoce po kilku latach i jest ich niewiele.

Największy problem jest jednak ze zbytem. W Polsce nie ma skupów orzechów laskowych. Producenci na własną rękę muszą szukać odbiorców. Jedynym pocieszeniem są dopłaty, obejmujące leszczynę. To nawet 600 zł za hektar. Zbiór orzechów laskowych zacznie się w połowie września. Podobał się artykuł? Podziel się!