Lilie lubią mieć „głowę" w słońcu, a „nogi" w cieniu. Z tego potocznego powiedzenia wynika, że rośliny te najlepiej rosną na stanowisku słonecznym, natomiast ich cebule powinny znajdować się w zasobnej, przepuszczalnej, nienagrzewającej się i lekko wilgotnej glebie. Na półcienistym stanowisku lub pod drzewami może dobrze się czuć jedynie lilia złotogłów, która w swoim naturalnym środowisku porasta tereny leśne.

Rodzaj gleby pod uprawę lilii jest bardzo istotny. Na piaszczystej, ubogiej w składniki odżywcze, rośliny będą słabo kwitnąć i staną się karłowate. W zbyt nagrzewającym się podłożu cebule mogą mieć tendencję do drobnienia. Po posadzeniu cebul powierzchnię warto wyściółkować drobno rozdrobnioną korą, która zatrzyma wilgoć, zmniejszy temperaturę gleby i zahamuje wzrost chwastów.

Cebule lilii orientalnych, azjatyckich i królewskiej sadzi się od połowy września do października. Wyjątkiem jest lilia biała, której cebule sadzimy pod koniec sierpnia. Ten gatunek musi najpierw wytworzyć rozetę liści i w taki sposób zimuje pod śniegiem. W bezśnieżne zimy może przemarzać (częsty powód niepowodzenia w uprawie), dlatego rozety powinny być dodatkowo zabezpieczone przed mrozem. Kolejnym terminem sadzenia cebul jest wiosna, kiedy gleba już odmarzła.

Bardzo ważna jest głębokość sadzenia cebul, ponieważ z podziemnej części pędu wyrastają dodatkowo korzenie. Przyjmuje się, że głębokość sadzenia powinna być 3x większa względem wielkości cebuli, czyli zazwyczaj ok. 10-15 cm. Wyjątek znowu stanowi lilia biała, którą sadzi się na głębokości równej wielkości jej cebuli, tak aby przykryta była ok. 5cm warstwą gleby.

Do przygotowanego, o odpowiedniej głębokości dołka zawierającego mieszankę ziemi ogrodowej, kompostu i garść trocin umieszczamy cebulę. Posadzone przykrywamy warstwą ściółki. Wiosną, kiedy zauważymy wybijające pąki, należy zasilić rośliny nawozem wieloskładnikowym ok. 5g/roślinę. Kolejnym terminem nawożenia jest faza pąków (późna wiosna) i po przekwitnięciu, kiedy łodyga jest zielona i posiada liście.

Cebule lilii nie muszą być wykopywane co roku, ale zdarza się, że na jednym miejscu zaczynają słabo kwitnąć. Częstym tego powodem jest zbyt silne zagęszczenie. Wówczas musimy jesienią wykopać cebule i posadzić na nowym miejscu. Mieszańce orientalne są bardziej wrażliwe na mrozy, dlatego cebule albo dobrze przykrywamy stroiszem, albo jesienią wykopujemy. Cebule należy przechowywać w torfie w temperaturze 5°C.