Plantacja została założona na przełomie kwietnia i maja ubiegłego roku, we współpracy z Vattenfall Heat Poland (aktualnie PGNiG Termika).

- Ważne, aby w czasie sadzenia gleba nie była przesuszona - podkreśla Matysiak. - My sadziliśmy w odpowiednio uwilgotnioną ziemię i wszystko wskazuje na to, że sadzonki przyjęły się dobrze. Przy odpowiednich zabiegach agrotechnicznych będziemy mogli osiągnąć wysoki plon - mówi.

Po posadzeniu, zabiegi ograniczają się praktycznie do ochrony plantacji przed zachwaszczeniem. Młode sadzonki wierzby rosną stosunkowo wolno. Dodatkowo, rozwojowi chwastów sprzyja szeroka rozstawa rzędów. W warunkach silnej presji z ich strony, sadzonki muszą konkurować o światło i składniki pokarmowe, co negatywnie wpływa na ich przyrosty.

- Wierzbę trzeba zabezpieczać przed chwastami od razu po posadzeniu, dobierając właściwy herbicyd do warunków glebowych. Wypracowaliśmy odpowiednią technologię metodą prób i błędów, dlatego nasze plantacje są zróżnicowane, niektóre lepsze, inne trochę gorsze. Gdybym teraz zakładał następną plantację, poradził bym sobie dużo mniejszym nakładem pracy i dużo mniejszymi kosztami - stwierdza prezes. - Najważniejsze jest zastosowanie odpowiednich herbicydów, we właściwym czasie. Ochronę zawsze trzeba dobierać indywidualnie do każdej plantacji - podkreśla.

Specjaliści z PGNiG Termika, zajmujący się kontraktowaniem plantacji i doradztwem agrotechnicznym wskazują, że dobre rezultaty przynosi łączenie chemicznych i mechanicznych zabiegów ochrony.

Intensywne odchwaszczanie plantacji wierzby należy prowadzić w pierwszym roku po posadzeniu oraz przez kilka miesięcy po wykonaniu cięcia pielęgnacyjnego, pobudzającego wierzbę do krzewienia. Po zbiorze pielęgnacyjnym, ale jeszcze przed przed rozpoczęciem wegetacji kłączy plantację należy opryskać herbicydem selektywnym. Od momentu, w którym pędy przekroczą 1,5 m wysokości, najczęściej na tyle skutecznie zacieniają glebę, że dalsze zabiegi odchwaszczania nie są już konieczne.

Plantacja wierzby w Boglewicach nie była chroniona przed chorobami grzybowymi ani szkodnikami, ponieważ nie było silnej presji z ich strony.

Nawożenie uprawy zawsze należy dostosować do zasobności gleby w składniki pokarmowe. - Plantacje były założone na stanowiskach po zbożach, wysoko nawożonych NPK, dlatego nawożenie w pierwszym roku nie było konieczne, co potwierdziły badania zasobności gleby - mówi prezes Matysiak. Plantacja została zasilona nawozem mikrobiologicznym, zawierającym bakterie glebowe oraz wieloskładnikowym nawozem dolistnym.

W kolejnych latach uprawy, w okresie między marcem a kwietniem, na plantację należy dostarczyć nawozy mineralne NPK, w dawkach: 80-100 kg/ha lub więcej N, 30 kg/ha P2O5 oraz 100 kg/ha K2O.

Przez cały okres wegetacji należy kontrolować poziom zachwaszczenia, presję szkodników i chorób grzybowych oraz przeprowadzać konieczne zabiegi ochrony.

W czwartym roku od założenia plantacji a następnie co trzy lata, w okresie spoczynku zimowego, przeprowadza się zbiór mechaniczny przy użyciu sieczkarni.