Roślinę leczniczą roku od trzynastu lat wybierają firmy należące do jednego z niemieckich holdingów, który prowadzi działalność m.in. w Klęce. O wyborze decyduje zawsze stopień zainteresowania daną rośliną ośrodków badawczych w Polsce i na świecie oraz poziom nadziei na jej skuteczność w leczeniu chorób.

Męczennica rośnie w lasach tropikalnych obu Ameryk. Odkryli ją zakonnicy hiszpańscy, którzy uznali tę roślinę za znak dany od Boga, nakazujący im nawracanie Indian. Kwiaty męczennicy skojarzyły się Hiszpanom z symbolami męki Chrystusa. "W ich budowie istotnie można dopatrzyć się podobieństwa do korony ciernistej i gwoździ" - powiedział we wtorek PAP prezes Polskiego Komitetu Zielarskiego, dr Jerzy Jambor.

Tegoroczne Ziele Roku jest krzewem pnącym, przypominającym winorośl. Jego łodyga osiąga długość do 10 m. Posiada piękne, trójklapowe liście, z kącików których wyrastają wąsy czepne. Dzięki nim cała roślina może się wspinać i opierać na innych drzewach oraz krzewach. Jej owocem jest jadalna jagoda wielkości kurzego jaja.

Surowcem zielarskim są fragmenty łodyg, liści, wąsów, kwiatów i owoców męczennicy. "Kompleks związków tej rośliny działa na ośrodki podkorowe mózgu, zmniejszając ich wrażliwość. Można ją stosować w stanach niepokoju nerwowego, jest wspaniałym środkiem przeciw bezsenności, która dotyka już około 20 proc. mieszkańców naszego globu" - powiedział Jambor.

Podkreślił, że męczennicę umieszcza się - obok korzenia kozłka, liścia melisy i szyszek chmielu - w grupie najważniejszych roślin ułatwiających zasypianie. Pomaga też w leczeniu histerii u dzieci oraz przy dolegliwościach okresu przekwitania. "Spotkałem się też z opinią, że można ją stosować w leczeniu narkomanii i przewlekłego alkoholizmu" - wyjawił Jambor. Zaznaczył, że w stosowaniu męczennicy trzeba zachować umiar, bo przy przedawkowaniu jej preparatów mogą wystąpić bóle głowy i zaburzenia widzenia.

Przed wojną sezon zbioru ziół rozpoczynał się po dniu św. Jana Chrzciciela (24 czerwca), a kończył - w dniu Matki Bożej Zielnej (15 sierpnia). Najważniejsze w ówczesnym lecznictwie zioła zbierano w tym właśnie okresie i dopiero od momentu poświęcenia można było je stosować dla celów leczniczych.

Niektóre zioła stosowane od stuleci straciły dziś swoje dawne znaczenie w lecznictwie (ruta zwyczajna, chaber bławatek, biedrzeniec mniejszy), ale nadal wiele z nich należy do podstawowych roślin leczniczych. "Chętnie używany jest przeciwzapalny rumianek, skuteczna w zaburzeniach trawiennych mięta, przeciwdepresyjny dziurawiec, uspokajająca melisa, działająca ściągająco i przeciwpotnie szałwia" - powiedział Jambor.

Do ziołowej wielkiej piątki stosowanej od stuleci po dzień dzisiejszy należy rumianek, mięta, dziurawiec, melisa i szałwia. "Bez tych ziół trudno sobie wyobrazić współczesne lecznictwo" - twierdzi Jambor.

W poprzednich latach roślinami roku były: miłorząb japoński, dzika róża, głóg, dziurawiec, rumianek, karczocha, aloes, aronia, czarci pazur, żeń-szeń i tymianek.

Źródło: PAP