Na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia wiceminister przedstawił sprawozdanie z realizacji Programu Ograniczania Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu w Polsce w 2011 r.

Jak mówił, istnieje konieczność dążenia do ograniczenia ilości surowca tytoniowego na rynku. - Trwają rozmowy z ministerstwem rolnictwa i rozwoju wsi nad formą nadzoru nad plantatorami, nad tym, co dostarczają na rynek - dodał.

Zwrócił uwagę na swobodny obrót liśćmi tytoniowymi oraz to, że coraz więcej palaczy, zamiast kupować gotowe paczki papierosów, kupuje liście tytoniu i samodzielnie robi papierosy.

Według ustawy z 2008 r. o podatku akcyzowym, wyroby tytoniowe to m.in. papierosy, cygara i cygaretki oraz tytoń do palenia, za który "uznaje się tytoń, który został pocięty lub inaczej podzielony, skręcony lub sprasowany w postaci bloków oraz nadający się do palenia bez dalszego przetwarzania przemysłowego" oraz odpady tytoniowe będące pozostałościami liści tytoniu i produktami ubocznymi uzyskanymi podczas przetwarzania tytoniu lub produkcji wyrobów tytoniowych, oddane do sprzedaży detalicznej, niebędące papierosami, cygarami lub cygaretkami, a nadające się do palenia.

Sopliński zaznaczył, że palenie tytoniu to nadal duży problem społeczny w Polsce. - Do nałogowego codziennego palenia przyznaje się aż 9 mln Polaków w wieku 15 lat i więcej - wyjaśnił. Podkreślił też, że niepokojący jest wzrost codziennego palenia wśród osób młodych w wieku ponad 20 lat.

Poinformował, że resort zdrowia pracuje już nad przygotowaniem nowego programu na lata 2014-2018.

Zdaniem Bolesława Piechy (PiS), program jest bardzo istotny, ale niepokojący jest fakt, że nie zmniejsza się obecnie liczba palących. Według niego należy zwrócić uwagę na to, co się pali, ponieważ rozwija się m.in. w internecie sprzedaż wyrobów do samodzielnej produkcji papierosów.