Protest został zorganizowany z powodu trudnej sytuacji. Praktycznie od 2007 rok, drastycznie spadła jego produkcja w Polsce. W 2009 r. poziom krajowej produkcji wynosił 3 600 ton, w roku ubiegłym już 1 400 t. Polscy producenci nie mogą sprzedać wytworzonego surowca. Powód?

- Browary mają podpisane długoletnie kontrakty z innymi krajami w tym z USA i Niemcami. Mimo tego że ceny w kraju sięgnęły już dna to nadal chmielarze nie mogą pozbyć się swojego surowca. Przyczyną jest zalewanie rynku przez zagraniczny chmiel - mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Leszek Gryglicki wiceprezes Lubelskiego Zrzeszenia.


Obecnie ceny chmielu są bardzo niskie. Producenci którzy mają podpisane kontrakty z browarami sprzedają surowiec średnio po cenie nie wyższej niż 12 zł/kg. Pozostali mogą liczyć na 2-6 zł/kg. - Żadna z obecnych cen nie pokrywa kosztów produkcji, które kształtują się na poziomie od 16 do 20 zł/kg. Rolnicy stoją na skraju bankructwa - wielu już się wycofało, z kolei inni zastanawiają się czy nie zrezygnować z tegorocznych nasadzeń. Zapotrzebowanie polskiego browarnictwa szacuje się na około 2 800 - 3 000 ton chmielu. Najgorsze jest to że nawet przy tak małej krajowej produkcji polski chmiel nie ma szans na znalezienie się w rodzimym piwie - dodaje Gryglicki.

Wśród protestujących rolników było wielu z gminy Wilków, która mocno ucierpiała w zeszłorocznej powodzi. Duża część osób straciła większość, jak nie cały dorobek życia, w tym uprawy.

- W ubiegłym roku przeznaczyłem pod uprawę chmielu 2 ha. Zainwestowałem 30 tys. zł. Pochodzę z Wilkowa, szczęśliwie moja uprawa nie została zniszczona podczas powodzi mimo tego nie mogłem sprzedać chmielu, bo browary nie potrzebowały surowca. Czekałem do ostatniej chwili, niestety cena już tylko spadała. W wyniku tego poprzedni sezon zakończyłem na minusie - mówi Stanisław Małkowski. Dodaje, że jakość piwa na polskim rynku jest coraz gorsza. Browary do produkcji potrzebują coraz mniej chmielu, bo używają do tego jego zamienników. - Polskie chmielarstwo upada, w kraju brakuje regulacji, które chroniłyby interesy polskich rolników - grzmi Małkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!