Plantatorzy z Lubelszczyzny zbierają około 85 proc. malin produkowanych w kraju, czyli 90-100 tys. ton rocznie. 20 do 40 procent z tego - zależnie od okolicy - to malina letnia, której zbiory właśnie ruszyły.

- W sobotę plantatorzy odwieźli do punktów skupu pierwsze owoce. Na razie przetwórnie płacą rolnikom za kilogram około 2 zł i nic nie wskazuje na to, by cena miała wzrosnąć. Produkcja malin może przynieść rolnikom w tym roku wyjątkowo duże straty - przewiduje Marian Smentek z Moniek pod Puławami, sekretarz Związku Sadowników RP.

Koszt wyprodukowania jednego kilograma maliny letniej wyniesie w tym roku - jak stwierdził Smentek - 3,5 do 4 zł, z czego 70-80 groszy plantatorzy płacą wynajętym pracownikom za zebranie kilograma owoców. Zdaniem Smentka uprawa malin letnich jest znacznie droższa niż jesiennych, bo trzeba je rozpinać na specjalnych konstrukcjach z betonowych lub drewnianych słupów i drutu.

- Plantatorzy owoców miękkich, w tym malin, otrzymują co prawda z unijnego budżetu dopłaty, ale pokrywają one tylko część kosztów produkcji. W tym roku dopłata wyniesie 400 euro do hektara uprawy, a zbiera się z niej około 6-7 ton owoców. W dodatku dopłaty przyznawane są do powierzchni uprawy deklarowanej w 2008 r., więc część pieniędzy trafia do rolników, którzy już malin nie uprawiają. Z kolei rolnicy, którzy w tym czasie powiększyli plantacje, do nowych upraw nie dostają dopłat - zaznaczył Smentek.

- Cena 2 zł za kilogram nie gwarantuje rolnikom nawet minimalnego zysku. Koszty produkcji pokrywałaby cena co najmniej 2,50 za kilogram - ocenił prof. Eberhard Makosz z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie.

Makosz uważa, że niskie ceny skupu malin są efektem sytuacji na rynku europejskim, na który polscy przetwórcy eksportują większość skupionych malin. - Rynek jest nasycony, tymczasem urodzaj maliny jest dobry nie tylko w naszym kraju, ale też w Serbii, która jest drugim po Polsce producentem malin w Europie - stwierdził Makosz.

Makosz dodał, że jeśli owoców na rynku jest dużo, producenci nie mają żadnego wpływu na ceny.

Dariusz Mróz, prezes spółki Agram SA w Lublinie, która zajmuje się mrożeniem owoców, powiedział, że zakłady przetwórcze mają zapasy malin z poprzedniego roku. - Potencjał plantacji także w tym roku jest duży i cena malin raczej nie wzrośnie powyżej 2 zł za kilogram - prognozuje Mróz.

Marian Smentek przypomniał, że niekorzystne ceny na maliny, wahające się w granicach 2-3 zł za kilogram, utrzymują się trzeci rok z rzędu, przez co na Lubelszczyźnie straty notuje 15-20 tys. plantatorów zajmujących się ich uprawą. - Część plantacji po tegorocznych zbiorach może być wycięta - przypuszcza.

W ubiegłym roku polscy rolnicy wyprodukowali około 110 tys. ton malin, zajmując pod tym względem drugie miejsce - po Rosji - na świecie.