Polscy rolnicy rocznie kontraktują blisko 38 tysięcy ton tytoniu. To spora jak na warunki unijne produkcja. Taka ilość stawia nas na drugim miejscu w Europie. Zniesienie dopłat do produkcji tytoniu, dla ponad 90% mieszkańców gmin, zajmujących się niemal wyłącznie uprawą tytoniu, oznacza utratę jakichkolwiek dochodów i bankructwo.

Adam Wal, wójt gminy Nielisz: nie będziemy mieli żadnych dochodów. Ludzie nie będą mieli pracy. Będziemy musieli udzielać różnego rodzaju zasiłków, a chyba o to nam nie chodzi.

Obawy plantatorów są jak najbardziej uzasadnione. Ponad rok temu Komisja Europejska zdecydowała, że wstrzyma dopłaty do produkcji nowym krajom członkowskim, w tym także i Polsce. A bez dodatkowych pieniędzy nasi plantatorzy nie będą w stanie kontynuować upraw. Z rynku wyprą nas Włosi – nasi najwięksi konkurenci. A w niedalekiej przyszłości tytoń będzie importowany spoza Unii.

Wojciech Lik, przetwórca tytoniu: rynek tytoniu jest rynkiem światowym. Jest uprawiany w Afryce, Ameryce Południowej, Ameryce Północnej, Azji, Indiach itp. I tamtejsi dostawcy mieliby zwiększone dostawy.

Na taki scenariusz zgody nie będzie - mówią plantatorzy. Stąd starania w Brukseli o zmianę dotychczasowego stanowiska Komisji Europejskiej.

Grzegorz Sochalski, Zrzeszenie Producentów Tytoniu „Lubelski Tytoń”: określiłbym 50/50 nasze szanse na uprawę tytoniu do 2013 roku. Jednak reforma zaplanowana przez UE jest kontynuowana i może się okazać, że zostaniemy bez dopłat.

Może, ale nie musi. Na razie udało się przekonać Eurodeputowanych do wsparcia producentów tytoniu.

Julian Kwiatkowski, Prezes Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu: Parlament Europejski w Strasburgu podjął uchwałę i przekazał do ponownego rozpatrzenia tego problemu Komisji Europejskiej.

A ta, na podjęcie ostatecznej decyzji ma czas do listopada. Jest więc kolejna szansa na przekonanie unijnych urzędników do utrzymania dopłat do 2013 roku. Tym bardziej, że mamy już poparcie między innymi Włochów i Greków.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!