Profesor Emil Nalborczyk z SGGW rozpoczął badania nad aklimatyzacją i możliwościami uprawy amarantusa w Polsce w roku 1989. Pierwsze plantacje założono w 1993 r. Najwięcej uprawia się go na Lubelszczyźnie i w południowej Polsce. Decydując się na uprawę, należy rozpoczynać od mniejszego areału, ponieważ do uprawy większych powierzchni potrzebne jest duże doświadczenie, które uzyskuje się stopniowo.

Roślina ciepłolubna
Amarantus, nazywany inaczej szarłatem, dobrze znosi niedobory wody, dlatego może być uprawiany tam, gdzie roczne opady są bardzo niskie i wynoszą zaledwie 200 mm. Optymalna temperatura rozwoju rośliny waha się w granicach 26–28 C, ale najlepsza to 16–35°C. Wzrost amarantusa ustaje w temperaturze 7°C, a poniżej 4°C powoduje znaczne uszkodzenie zwłaszcza młodych siewek rośliny.
Amarantus nie ma ustalonych wymagań glebowych, jednak lepiej rośnie na stanowiskach zasobnych i suchych. Może być uprawiany na różnych rodzajach gleby, od alkalicznych i piaszczystych o pH powyżej 8,5 do lekko kwaśnych o pH 6,0. Z badań profesora Nalborczyka wynika, że amarantus rozwija się w różnych rejonach glebowo-klimatycznych Polski, ale najlepiej plonuje na glebach żyznych I i II klasy bonitacyjnej. Jest to roślina ciepłolubna i dlatego właściwe dla niej regiony uprawy są te same, co dla kukurydzy uprawianej na ziarno lub dla prosa. Amarantus udaje się najbardziej na glebach kompleksu żytniego bardzo dobrego i dobrego, na glebie cięższej ma zwykle utrudniony rozwój systemu korzeniowego.

Jest bardzo dobrym przedplonem pod wszystkie rośliny uprawne, bo zostawia rolę sprawną i niezachwaszczoną. Przy właściwej pielęgnacji amarantusa pozostawia się bardzo dobre i odchwaszczone stanowisko, z dużą ilością resztek pożniwnych: 50 ton na jednym hektarze. Może być uprawiany w płodozmianie dwupolowym, a uprawa w monokulturze nie jest zalecana.