Łubin żółty i wąskolistny najlepiej udają się na glebach przepuszczalnych klasy IV i V (na VI wyłącznie na zieloną masę), najczęściej o pH lekko kwaśnym (łubin żółty) do obojętnego (pozostałe dwa gatunki). Niewskazane są gleby zlewne, podmokłe, o dużej zawartości próchnicy. Nieco lepsze gleby – klasy IV – należy przeznaczyć pod łubin biały, który w takich warunkach glebowych dojrzewa niemal równocześnie z łubinem żółtym, bez konieczności desykacji, nawet w środkowej Polsce. Najkrótszy okres wegetacji ma łubin wąskolistny, stąd jego uprawa na terenie całego kraju nie nastręcza żadnych trudności.

Unikalne cechy

System korzeniowy łubinu w zależności od przepuszczalności gleby może sięgać nawet do 240 cm. Grube (1–2 cm u nasady) palowe korzenie wpływają na glebę strukturotwórczo, przyczyniając się do zgruźlania cząsteczek glebowych i poprawy warunków tlenowych dla rozwoju pożądanych w glebie bakterii brodawkowych. W kanałach powstałych po obumarciu korzeni i w przestrzeniach między gruzełkami gleby łatwo rozwijają się korzenie roślin następczych. Głęboki system korzeniowy łubinu pobiera z głębszych warstw profilu glebowego wypłukane związki wapnia, fosforu i potasu, przemieszczając je poprzez resztki pożniwne do płytszych warstw gleby. W ten sposób stają się one osiągalne dla roślin uprawianych po strączkowych. Wydzielane przez korzenie substancje uruchamiają niedostępne dla innych roślin związki fosforu, co w niektórych krajach wykorzystywane jest jako forma nawożenia gleb fosforem.

Najważniejszą biologiczną cechą łubinów jest ich zdolność do wiązania azotu atmosferycznego i praktycznego samozaopatrzenia w ten składnik. Symbioza korzeni z bakteriami brodawkowymi dostarcza rocznie ok. 70–110 kg azotu na ha, który jest – co warto podkreślić – w całości wykorzystywany przez rośliny. Tymczasem z każdych 100 kg azotu zastosowanego w nawozach mineralnych, rośliny wykorzystują jedynie 50–70 kg. Uprawiając łubin w poplonie i przyorując zieloną masę, wnosi się  do gleby ok. 6 t suchej masy organicznej, co jest równoważne pełnej dawce obornika. Wraz z przyoraną zieloną masą do gleby trafia 150 kg azotu na ha. Tak duża dawka suchej masy wydatnie wzbogaca glebę w związki organiczne, z których powstaje próchnica. Przeciwdziała ona wypłukiwaniu składników pokarmowych w głąb profilu glebowego.