Mieszanki roślin strączkowych ze zbożami lepiej wykorzystują warunki siedliskowe, gdyż maksymalne zapotrzebowanie obu komponentów na wodę i składniki pokarmowe rozmija się w czasie. Umożliwia to stosowanie mniejszych dawek nawożenia fosforowego i potasowego niż pod zboża i rośliny strączkowe w czystym siewie. Średnie plony w minionym pięcioleciu wynosiły (i to na słabych glebach) 2,8 t/ha.

Azot za darmo

Zboża rosnące w sąsiedztwie roślin motylkowatych korzystają z azotu zasymilowanego przez bakterie brodawkowe. Dlatego jego  dawkę pod mieszanki można ograniczyć do 30 kg/ha – niezależnie od gatunku zboża. Wyka wysiana z owsem, pobiera dzięki bakteriom 53 kg azotu atmosferycznego (w przeliczeniu na 1 ha), tj. 90 proc. całego swojego zapotrzebowania na ten składnik. Bakterie żyjące w brodawkach pobierają azot z powietrza w znacznym nadmiarze. Jego stężenie (potęgowane stałym dopływem) jest tak wysokie, że nadmiar musi być usuwany do środowiska. Przechodzi on do podłoża w postaci kwasu asparaginowego i -alaniny. Dzięki temu może z niego skorzystać komponent zbożowy. Owies w prezentowanym przykładzie pobiera blisko 30 kg azotu mineralnego.
 
Łatwiejsza agrotechnika

Strączkowe o wiotkich łodygach (groch, wyka jara) są podatne na wyleganie. Utrudnia to ich zbiór i przyczynia się do obniżenia jakości siewnej nasion. Zboże w mieszance jest rośliną podporową. Ogranicza tym samym pokładanie się strączkowych na glebie. Nie są przez to tak silnie opanowywane przez choroby grzybowe, a wyprodukowany w tych warunkach materiał siewny ma wyższą zdolność kiełkowania. 

Lepsze plonowanie mieszanek roślin strączkowych ze zbożami jest także związane z niewielką zależnością systemów korzeniowych ich komponentów. Korzystają z wody i składników pokarmowych znajdujących się na różnych „piętrach” profilu glebowego. Korzenie zbóż rozwijają się powierzchniowo, a strączkowych – sięgają do głębszych warstw.

Mieszanki silniej konkurują z chwastami i z reguły ulegają mniejszemu zachwaszczeniu niż rośliny strączkowe w czystym siewie. Pozwala to na zmniejszenie lub nawet na całkowitą rezygnację z chemicznych zabiegów pielęgnacyjnych. Tylko w przypadku silnego zachwaszczenia nieodzowne jest zastosowanie odpowiedniego herbicydu.