Wiosenne wypalanie łąk i pastwisk, które, niestety, jeszcze nagminnie się spotyka, nie ma zarówno teoretycznego, jak i praktycznego uzasadnienia we współczesnym rolnictwie. Ta prastara metoda służyła zagospodarowywaniu terenów leśnych pod uprawy rolnicze. Tereny zagospodarowane metodą ogniową były jednak wykorzystywane krótkotrwale. Zaledwie po kilku latach, kiedy gleba została wyjałowiona, a jej struktura zniszczona, ludzie porzucali je i przenosili się na nowe.

Wieloletnie obserwacje efektów wiosennego podpalania łąk torfowych w celu zniszczenia mchów i zakrzaczeń dowodzą, że jedynym efektem (jednocześnie bardzo negatywnym) jest drastyczna zmiana składu botanicznego odrastającej runi. Praktycznie w jej skład wchodzą tylko bezwartościowe turzyce. Gleby torfowe zajmują zazwyczaj duże obszary, a ich miąższość może dochodzić do kilkunastu metrów. Podłożony ogień wielokrotnie powoduje trwające miesiącami pożary wgłębne. Pokłady torfowe po wypaleniu tworzą zapadliska, a obszar traci swoją przydatność rolniczą.

Równie negatywne rezultaty stwierdzono, analizując skutki palenia użytków zielonych na glebach mineralnych. W regionie objętym analizą, „zaradni” gospodarze liczyli na solidne wynawożenie użytków. Efekt nawozowy był żaden. Generalnie ogień nie szkodzi trawom, gdyż spaleniu ulegają tylko ich części nadziemne. Rozprzestrzenia się on z taką gwałtownością, że nie uszkadza ich systemu korzeniowego. Skutkiem działania ognia jest natomiast duże uproszczenie gatunkowe runi. Spaleniu ulegają rośliny dwuliścienne, porosty nadziemne, glony glebowe, grzyby, a także nasiona różnych gatunków roślin.

 Wiosenne podpalenia na użytkach zielonych, niszcząc część roślinności, powodują rozluźnienie zwartości darni i odsłonięcie miejscami podłoża. Jednocześnie następuje okresowy wzrost temperatury wierzchniej warstwy gleby. Rośliny, które przeżyły pożar, zostają pobudzone ciepłem do podjęcia wegetacji. Podgrzana warstwa gleby ulega znacznemu wysuszeniu i traci spoistość. Wiatr odwiewa ją, odsłaniając nie tylko rozetki liściowe, ale także ich szyjki korzeniowe. Okresowe spadki temperatur poniżej zera niszczą delikatną, bo mocno już uwodnioną, tkankę roślinną. Miejsca pozbawione szaty roślinnej sukcesywnie poszerzają się. Przy braku energicznych działań agrotechnicznych natychmiast wypełniają je sity, turzyce i inne chwasty łąkowe.  Wypalanie powtarzane przez kilka kolejnych lat prowadzi do procesu stepowienia. Spopielone części roślin teoretycznie dostarczają sporych ilości związków wapnia, fosforu, potasu, jednak dość szybko zostają one wymyte ze względu na brak ściółki. Ponadto pod wpływem wysokiej temperatury następuje utrata azotu z gleby.