PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Perspektywy rozwoju uprawy soi

Perspektywy rozwoju uprawy soi Uprawy soi trzeba się po prostu nauczyć i zacząć od podstaw. Z plantacji soi będziemy zadowoleni, jeśli już na wstępie unikniemy popełnianych błędów w uprawie

Autor: Katarzyna Szulc

Dodano: 30-12-2016 11:16

Tagi:

Zainteresowanie soją rośnie. O możliwości masowej jej uprawy w Polsce rozmawialiśmy z prof. Jerzym Nawracałą z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.



Uprawy soi trzeba się po prostu nauczyć i zacząć od podstaw. Z plantacji soi będziemy zadowoleni, jeśli już na wstępie unikniemy popełnianych błędów w uprawie. Oprócz warunków atmosferycznych, na które rolnik nie ma wpływu, są także te, które można kontrolować. Słabe wschody mogą wynikać z niedostatecznego przygotowania gleby do siewu i wyboru niewłaściwego stanowiska. Soja nie lubi gleb ciężkich, zlewnych, zakwaszonych, piaszczystych i uprawy po oborniku. Gleba przed siewem musi być dobrze spulchniona, pole wyrównane. Na tak przygotowanym stanowisku można wysiewać nasiona. Siejąc w wilgotną glebę, nasiona umieszcza się na głębokości 3-4 cm. W momencie, gdy ziemia jest bardziej sucha, zwłaszcza jej wierzchnia warstwa, głębokość siewu trzeba zwiększyć do 5-6 cm i dla lepszego podsiąkania gleby zastosować wałowanie. Do siewu przystępuje się w końcu trzeciej dekady kwietnia, wysiewając 100-120 kg nasion/ha, które muszą być inokulowane. Przy braku zaprawy lub wykorzystaniu złej szczepionki rośliny będą się źle rozwijać. Choć zaleca się nawożenie 30-40 kg N/ha w dawce jednorazowej, to przy słabym brodawkowaniu zachodzi potrzeba stosowania nawożenia azotem w dwóch dawkach. Plantacja soi musi być wolna od chwastów i nie można dopuścić do uchybień w kwestii odchwaszczania. Obecnie zarejestrowanych jest 11 preparatów chwastobójczych dla tej uprawy, prowadzone są badania rejestrowe z 10 herbicydami. Problemem wciąż pozostaje niedokładny zbiór kombajnem, który jest przyczyną strat, oraz zbiór zbyt wilgotnych nasion.

WCZESNOŚĆ DOJRZEWANIA MA ZNACZENIE

Do siewu trzeba zatem dobrać właściwą odmianę. Obecnie w Krajowym Rejestrze Odmian zarejestrowanych jest 6 odmian soi. 13 rodów tego gatunku jest w badaniach rejestrowych Centralnego Ośrodka Badań Odmian Roślin Uprawnych (COBORU), co daje nadzieję na zwiększenie możliwości wyboru i być może przyczyni się do przełomu w uprawie.

- Trzeba pamiętać, że w naszym klimacie powodzenie uprawy soi zależy od wczesności odmiany. By uzyskać jak najwyższe plony, w warunkach Polski powinny być uprawiane odmiany 000, czyli najwcześniejsze. Niestety, nie można skorzystać z rozwiązania bezpośredniego przeniesienia odmian i wysiewu ich nasion w naszych warunkach, gdyż nie wszystkie obce odmiany 000 nadają się na nasz rodzimy grunt. Wiele spośród odmian 000 w naszych warunkach okazuje się nadal zbyt późnych, gdyż soja, jako roślina dnia krótkiego, reaguje na jego długość. Na przykład, spośród 177 genotypów soi sprowadzonych z Japonii przez Katedrę Genetyki i Hodowli Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w ostatnim roku większość w naszych warunkach okazała się bardzo późna - mówi prof. Jerzy Nawracała, kierownik katedry.

Znalezienie właściwych genotypów do wykorzystania dla uzyskania nowej zmienności cech jest czasochłonne. Z wybranymi hodowcy tworzą linie i szukają tych, które pozwolą na wyprowadzenie rodów i odmian zapewniających wysokie oraz stabilne plonowanie roślin. Soja ma bowiem duże możliwości oraz potencjał plonowania i w doświadczeniach uzyskuje wyniki plonowania powyżej 4 t/ha. Obecnie plon materiału nasiennego w optymalnych warunkach wynosi średnio 3 t/ha, przy większych rozmnożeniach ok. 2,7 t/ha.

JEST ZAPOTRZEBOWANIE NA SUROWIEC

Soja uprawiana w Polsce oprócz pozostałych rodzimych roślin strączkowych wpisuje się w ministerialny program białkowy mający na celu zwiększenie wykorzystania krajowego białka paszowego do produkcji wysokiej jakości produktów zwierzęcych w warunkach zrównoważonego rozwoju (artykuł na temat wykorzystania soi w żywieniu trzody - str. 132). W przypadku soi nie powinna zachodzić obawa o eksport poza granice naszego kraju, bowiem zapotrzebowanie na nasiona soi przez przetwórnie pasz jest wysokie i wymaga importu tego gatunku. Przy czym podmioty te wymagają dużych, jednolitych jakościowo partii nasion. Proponowanym rozwiązaniem dla tego problemu ma być wdrożenie sytemu, który pozwoli na zaopatrzenia w białko pochodzące z rodzimych roślin strączkowych w ponad 50 proc., co wskazuje się jako narodowy cel. Stworzenie wirtualnego magazynu ma m.in. zapewnić możliwość zarządzania odpowiednio dużymi partiami surowca (czytaj na str. 54). Warto zauważyć, że w przypadku soi coraz więcej podmiotów w kraju deklaruje chęć zakupu nasion tego gatunku, m.in. w województwach: wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, opolskim, podlaskim i lubelskim.

- Zainteresowanie soją systematycznie rośnie. Głównym celem hodowlanym w Polsce, oprócz plonowania, jest dostosowanie soi do naszych warunków klimatycznych poprzez znalezienie genotypów tolerancyjnych na długość dnia i niskie temperatury minimalne w czasie kwitnienia. Naukowcy wskazują, że w okresie kwitnienia temperatura w nocy nie powinna być niższa niż 12°C, choć uzyskano też oczekiwane plony przy minimalnej temperaturze 10°C, ale z 27-30°C w ciągu dnia. Jednak zmieniający się klimat na świecie i obserwowane ocieplenie stwarzają bardziej korzystne warunki dla soi w naszej szerokości geograficznej. Okazuje się, że bardzo wczesna odmiana Augusta, pochodząca z polskiej hodowli, może z powodzeniem być uprawiana na terenie naszego kraju w województwie kujawsko-pomorskim. Na skutek zmian zachodzących w klimacie Augusta, która była wyhodowana 14 lat temu i dostosowana do panujących wówczas warunków rejonu Wielkopolski i Dolnego Śląska, obecnie dojrzewa tam za wcześnie. Dlatego hodowla wciąż stoi przed zadaniem znalezienia genotypów nadających się do wykorzystania. By móc w wyniku doświadczeń uzyskać nową lepszą linię i w konsekwencji wprowadzić odmianę, poszukuje się źródeł zmienności genetycznej i w tym celu gromadzi genotypy z całego świata. To pośród tych genotypów szuka się takich, które będą nadawały się do krzyżowania - wyjaśnia profesor.

KONIECZNIE WYSOKOPLONUJĄCA I ZDROWA SOJA

Prace w kierunku gromadzenia genotypów prowadzi Katedra Genetyki i Hodowli Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i bada rocznie przynajmniej 100 genotypów pochodzących z różnych banków genów. Takie doświadczenia w hodowli prowadzi nieprzerwanie już od lat 70. Na poletkach w RGD Dłoni w woj. wielkopolskim oraz w ogrodzie doświadczalnym Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zgromadzonych jest ponad 500 genotypów, w tym kilkadziesiąt dzikiego gatunku Glycine max. Jest on wykorzystywany do krzyżowania, ponieważ mimo że nie nadaje się bezpośrednio do uprawy, jest cennym źródłem wielu korzystnych genów. Poza tym genotyp Glycine max, pochodzący z naszej szerokości geograficznej, wnosi lepszą adaptację roślin do panujących u nas warunków klimatycznych.

Hodowla pracować będzie też nad wysokością osadzenia pierwszego strąka. Jednakże w tym zakresie pole manewru jest ograniczone z uwagi na niewielką zmienność genetyczną tej cechy. Soja ma bowiem pierwszy kwiatek na trzecim węźle niezależnie od genotypu. Jeśli natomiast wyższa będzie roślina i pierwsze międzywęźle będzie umieszczone wyżej, tym samym dłuższe będzie dojrzewanie soi, co w naszych warunkach nie jest korzystne. Obecnie w kraju nie ma zagrożeń w uprawie soi powodowanych patogenami chorobotwórczymi. Mimo to naukowcy, chcąc uprzedzić pojawienie się chorób w plantacjach, poszukują na nie źródeł odporności. Pozwoli to ukierunkować hodowlę na uzyskiwanie odmian odpornych na choroby grzybowe.

 

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (34)

  • Marian 2017-01-03 23:42:41
    Soja, w pierwszym roku - była. W drugim - z ziarna z tego zbioru -gó..no. A dalej , to deszcz wypłukał , a to wyschła, a to wyległa. A pszenica jak się należy .
  • Marecki 2017-01-01 12:54:44
    I co by tego czy innego oleju używać do myślenia i podejmowania mądrych decyzji, np odnośnie wchodzenia w nowe gatunki czy technologie uprawy. ;)
  • z.. 2017-01-01 10:06:15
    Słoneczko świeci pierwszy dzień Nowego Roku zapowiada się dobrze.
    Wszystkiego dobrego na caaały długi pracowity .....2017 .oby w zdrowiu.
    Co by nikomu nie zabrakło oleju........jeśli używa....... sojowego też.
  • Marecki 2016-12-31 21:11:02
    Czyli jeśli się nie mylę to jest coś podobnego do kokosa? Na zimno też jest sztywny, ale akurat na chleb go nie stosuję ;)

    U mnie jest ledwo -0,5. A na piecu 38. ;)

    Na spacer się nie wybieram, bo te huki są niemożliwe. Do miasta 7 km tylko i to robi swoje. Niech to się już skończy. Mam dość.

    Ale chociaż dwuznaczne towarzystwo się nam rozeszło. :D
  • z.. 2016-12-31 20:04:07
    Rzepak rzepakowy ..ma zupełnie inny rzepaczany zapach ...to novum co dostałam ...jest czymś zupełnie innym, nie do uwierzenia, że jary jest tak skrajnie pozytywny.

    Można go jeść jak grecy oliwę ....:)....z miseczki z prostym chlebem. Dzisiaj na spokojnie doświadczałam....on pachnie ...latem.

    Pogoda fajna na spacer... mały minusik termiczny (rano było -3 teraz nie chce mi się lecieć ...tak tak ..na :) piecu zobaczyć......... chrupie pod nogami ale fajnie ... śnieżku tu i tam punktowo gdzie południowe słoneczko nie rozpuściło...
    Wczoraj chłopaki ...orali....
  • Marecki 2016-12-31 19:25:13
    Ja prawie samą oliwę stosuję, rzepak mnie odstrasza.

    Mrozi u Ciebie, Koleżanko?
  • z.. 2016-12-31 18:33:25

    Przed wypiciem ..w głowie już łomot ...albo to te hukowe petardy na horyzoncie ...albo uśpione zaziębienie domaga się grzańca.....nie daj Panie, żeby po zimnych bąblach jeszcze gardło dało się we znaki.....:):)
    Idę dołożyć klocka ekologicznego .....i z prędkością rozchodzenia się...ciepła....... życzę......
    Może jeszcze tu zajrzę .....

    Dostałam na Święta prawdziwy olej robiony jak wiek temu.... z rzepaku jarego .....REWELACJA...kulinarna....polecam.
  • Marecki 2016-12-31 17:29:40
    Szampan jest super, bo po nim rano głowa tak nie pęka. ;)
  • z.. 2016-12-31 16:59:26
    Na drugiej stronie artykułu napisane jest..."stworzenie wirtualnego magazynu "...mnie się to stwierdzenie kojarzy z tekstem "bujanie" w obłokach.
    Potem wymienione są ot tak zainteresowane województwa (czyli nikt) a nie konkretni nabywcy....znowu iluzja.

    Jakby co mam pod ręką w sumie z wiaderko szampana...... mogę po znajomości naczynko napełnić.....coby ręka przy makijażu nie drżała... i oka nie wybić.
    Najpierw trzeba żegnać ten trudny dla mnie też 2016....tzw topienie smutków.....potem się zobaczy.....
  • Marecki 2016-12-31 16:10:00
    Z tym raczkowaniem to pewnie masz rację, nie zaprzeczę. ;)
    Obecny trend na uprawę soi też moim zdaniem jest przereklamowany. Komuś musi zależeć na tym, żeby się chłopstwo za to wzięło i żeby ich kosztem mieć zysk. Bo żeby rolnik miał zysk, to musi raczej kombinować w kierunku mniej popularnym i przede wszystkim nie polecanym przez rząd i ważne łby tego kraju. Na soi więcej zarobi nasiennictwo albo zakłady chemiczne, ale nie rolnicy. Chociaż niejeden pewnie da się skusić.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.71.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!