Uprawy soi trzeba się po prostu nauczyć i zacząć od podstaw. Z plantacji soi będziemy zadowoleni, jeśli już na wstępie unikniemy popełnianych błędów w uprawie. Oprócz warunków atmosferycznych, na które rolnik nie ma wpływu, są także te, które można kontrolować. Słabe wschody mogą wynikać z niedostatecznego przygotowania gleby do siewu i wyboru niewłaściwego stanowiska. Soja nie lubi gleb ciężkich, zlewnych, zakwaszonych, piaszczystych i uprawy po oborniku. Gleba przed siewem musi być dobrze spulchniona, pole wyrównane. Na tak przygotowanym stanowisku można wysiewać nasiona. Siejąc w wilgotną glebę, nasiona umieszcza się na głębokości 3-4 cm. W momencie, gdy ziemia jest bardziej sucha, zwłaszcza jej wierzchnia warstwa, głębokość siewu trzeba zwiększyć do 5-6 cm i dla lepszego podsiąkania gleby zastosować wałowanie. Do siewu przystępuje się w końcu trzeciej dekady kwietnia, wysiewając 100-120 kg nasion/ha, które muszą być inokulowane. Przy braku zaprawy lub wykorzystaniu złej szczepionki rośliny będą się źle rozwijać. Choć zaleca się nawożenie 30-40 kg N/ha w dawce jednorazowej, to przy słabym brodawkowaniu zachodzi potrzeba stosowania nawożenia azotem w dwóch dawkach. Plantacja soi musi być wolna od chwastów i nie można dopuścić do uchybień w kwestii odchwaszczania. Obecnie zarejestrowanych jest 11 preparatów chwastobójczych dla tej uprawy, prowadzone są badania rejestrowe z 10 herbicydami. Problemem wciąż pozostaje niedokładny zbiór kombajnem, który jest przyczyną strat, oraz zbiór zbyt wilgotnych nasion.

WCZESNOŚĆ DOJRZEWANIA MA ZNACZENIE

Do siewu trzeba zatem dobrać właściwą odmianę. Obecnie w Krajowym Rejestrze Odmian zarejestrowanych jest 6 odmian soi. 13 rodów tego gatunku jest w badaniach rejestrowych Centralnego Ośrodka Badań Odmian Roślin Uprawnych (COBORU), co daje nadzieję na zwiększenie możliwości wyboru i być może przyczyni się do przełomu w uprawie.

- Trzeba pamiętać, że w naszym klimacie powodzenie uprawy soi zależy od wczesności odmiany. By uzyskać jak najwyższe plony, w warunkach Polski powinny być uprawiane odmiany 000, czyli najwcześniejsze. Niestety, nie można skorzystać z rozwiązania bezpośredniego przeniesienia odmian i wysiewu ich nasion w naszych warunkach, gdyż nie wszystkie obce odmiany 000 nadają się na nasz rodzimy grunt. Wiele spośród odmian 000 w naszych warunkach okazuje się nadal zbyt późnych, gdyż soja, jako roślina dnia krótkiego, reaguje na jego długość. Na przykład, spośród 177 genotypów soi sprowadzonych z Japonii przez Katedrę Genetyki i Hodowli Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w ostatnim roku większość w naszych warunkach okazała się bardzo późna - mówi prof. Jerzy Nawracała, kierownik katedry.