Zainteresowanie uprawą soi w naszym kraju rośnie. Od 6 lat obserwujemy systematyczny wzrost areału uprawy tego gatunku. Soja dostarcza wysokiej jakości białka, duże ilości oleju i niesie ze sobą dodatkową korzyść - pozostawia po sobie bardzo dobre stanowisko. Gleba zostaje wzbogacona o azot (ok. 60-75 kg N/ha) w resztkach pożniwnych oraz w rozkładających się brodawkach korzeniowych. O korzyściach płynących z uprawy soi i jej pielęgnacji opowiada Marian Kałek z Wiktorowa w woj. wielkopolskim, w powiecie poznańskim, którego odwiedziliśmy krótko przed siewem tej rośliny.

- Sieję soję trzeci rok i nie zamierzam rezygnować z uprawy tego gatunku. Pozostawia po sobie bardzo dobre stanowisko. Uprawiane po niej pszenżyto plonowało o tonę wyżej w porównaniu do pól, gdzie przedplonem były zboża czy rzepak. Jej system korzeniowy, jak i innych strączkowych, działa fitosanitarnie. Ma to znaczenie w gospodarstwach takich jak moje, nastawionych na produkcję zbóż. W gospodarstwach z monokulturą upraw zbożowych, rośliny strączkowe są często jedynym czynnikiem wpływającym na poprawę właściwości fizycznych, chemicznych i biologicznych gleby, przeciwdziałając jej degradacji - wskazuje Marian Kałek.

W gospodarstwie siew zaplanowano na ostatni tydzień kwietnia. O ewentualnym jego przesunięciu na maj zdecydują warunki pogodowe. Soję można siać, gdy gleba ogrzeje się do 8°C. Przed siewem, zabiegiem bezwzględnie koniecznym jest szczepienie materiału siewnego bakteriami brodawkowymi, żyjącymi w symbiozie z tą rośliną. Soja jako gatunek obcy florze europejskiej, nie może liczyć na naturalną ich obecność w glebie. Stąd pominięcie tego zalecenia oznacza spadek plonu nasion nawet o 20 proc. Aby go ograniczyć, należałoby zastosować pogłównie 100-150 kg/ha saletry amonowej. Szczepienie jest zatem pierwszym zabiegiem pielęgnacyjnym w uprawie soi.

- W tym sezonie wykorzystuję przede wszystkim szczepionkę Nitroflora. Niemniej część nasion zaszczepię preparatem Rhizobium. Dla dokładnego wymieszania inokulanta z nasionami zabieg szczepienia przeprowadzam w zaadoptowanej do tego celu betoniarce. Prawidłowe szczepienie jest istotne, gdyż przy obfitym brodawkowaniu, bakterie korzeniowe mogą dostarczyć roślinom nawet 100 kg N/ha. Dzięki temu soja nie wymaga wysokiego nawożenia azotem. Stosuję jednorazowo, przedsiewnie 30 kg N, a także 105 kg K2O, 50 kg P2O5 oraz siarkę i magnez wykorzystując Kizeryt - mówi Marian Kałek.