Po uprawach późno schodzących z pola producenci decydują się na uprawę pszenicy w opóźnionym siewie. Wiele ryzykują, ale wiedzą z doświadczenia, że ta opcja im się bardziej opłaca niż wysiew wiosenny. Dużo zależy od przebiegu pogody, bo roślina może nie zdążyć się przygotować do trudnych warunków zimy. W takiej sytuacji trzeba być świadomym, że nie każda jednak odmiana się do tego nadaje. Dlatego warto zapoznać się z opisem poszczególnych odmian zanim zdecydujemy się na wysiew.


Z pomocą przyszedł Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych, który podał wstępne wyniki plonowania odmian w doświadczeniach porejestrowych za rok 2013 również w opóźnionym siewie. Przedstawiamy je w artykule.

W badaniach siew odbył się nawet po 10 listopada 2012 r., ale przy jednoczesnym wysokim poziomie agrotechniki, a więc przy zwiększonym nawożeniu azotowym, stosowaniu dolistnych preparatów wieloskładnikowych i ochronie przed wyleganiem i chorobami. Za wzorzec w roku 2013 posłużyły takie odmiany jak: Figura, Patras, KWS Ozon, Muszelka, a w 2012 - Bockris, Figura, KWS Ozon, Muszelka.

Jak wypadły? W 2013 r. średnio wzorzec pszenicy plonował na poziomie 81,2 dt/ha, w roku 2012 ten wynik był wyższy w wypadku dobrego przezimowania odmian - 85,1 dt/ha, ale już niższy, kiedy mieliśmy do czynienia ze zróżnicowanym przezimowaniem - 68,1 dt/ha.

Wśród badanych odmian pszenicy ozimej jakościowej najwyższy plon dała w tym roku odmiana Kepler - 108 proc. wzorca, a wśród odmian chlebowych - Speedway - 110 proc. wzorca. Jak na tym tle wypadły odmiany pszenicy jarej, również wysiane tak późno. Żadna nie przekroczyła wyniku wzorca, a najlepsza wśród nich odmiana Tybalt - plonowała na poziomie 96 proc. wzorca.