"Największym problemem w produkcji biopaliw są technologie. Te, do których obecnie mamy dostęp, w dalszym ciągu jeszcze nie są konkurencyjne w stosunku do tradycyjnych nośników energii, jak gaz, ropa. Trzeba ogromnych nakładów finansowych, żeby te technologie dopracować" - powiedział Dycha.

Wiceminister uczestniczył w środę w debacie "Przyszły budżet Unii Europejskiej - najistotniejsze kwestie z punktu widzenia Wspólnej Polityki Rolnej (WPR)". Spotkanie zorganizował Urząd Komitetu Integracji Europejskiej.

Dycha podkreślił, że obecnie na świecie rezygnuje się z biopaliw pierwszej generacji, czyli bioetanolu i biodisela, na korzyść biopaliw drugiej generacji. Do biopaliw drugiej generacji zalicza się bioetanole z celulozy lub drewna i paliwa powstałe z upłynniania biomasy. Pierwsze z nich są wytwarzane z odpowiednio przygotowanych odpadów drzewnych, siana, słomy itp. Drugie powstają w procesie zgazowania biomasy, a otrzymany gaz jest następnie wykorzystywany jako składnik do produkcji paliwa dla silników diesla.

Ze strategii UE na rzecz biopaliw wynika, że Wspólnota będzie wspierała głównie biopaliwa drugiej generacji. Wielkość wsparcia dla tej branży to także jedno z zagadnień, nad którymi dyskutuje UE w ramach reformy WPR.

Kompleksowy przegląd budżetu UE, o którym zdecydowała Rada Europy w grudniu 2005 roku, ma obejmować wszystkie aspekty wydatków UE, w tym także dotyczące Wspólnej Polityki Rolnej.

Decyzja o przeglądzie budżetu UE w latach 2008-2009 była częścią kompromisu w sprawie ram budżetu na lata 2007-2013. Stanowisko Polski, największego beneficjenta polityki spójności oraz polityki rozwoju na latach 2007-2013, będzie miało znaczący wpływ na ostateczny rezultat debaty.

Deputowany do PE Czesław Siekierski uważa, że obecnie KE i RE unikają jakichkolwiek sugestii w sprawie budżetu unijnego, by przed przyjęciem Traktatu Lizbońskiego nie narazić się ani zwolennikom reformy WPR ani jej przeciwnikom.

"W związku z tym prace skupiają się na analizie, ocenie, wyciąganiu wniosków i dyskusji przygotowawczej, która ma charakter utajniony" - powiedział Siekierski.

Dodał, że politycy z pierwszych stron gazet nie chcą wypowiadać się na ten temat. "Mogliby powiedzieć coś, co zostałoby uznane za pewien zamiar ograniczenia środków na wspólną politykę rolną" - powiedział dziennikarzom.

Podkreślił, że dyskusja sprowadza się przede wszystkim do tego, co finansować w ramach przeszłego budżetu UE. "Powstaje pytanie, jak finansować rolnictwo? Czy nadal mają to być dopłaty obszarowe? Zabiegamy o to, aby zbliżyć poziomy finansowania w krajach UE" - powiedział.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!