Największymi odbiorcami polskich jabłek są: Rosja, do której w ostatnim sezonie wyeksportowaliśmy 677 tys. ton o wartości 256 mln euro (56 proc. całego eksportu jabłek), Białoruś - 145 tys. ton o wartości 45,5 mln euro, Niemcy - 66,8 tys. ton o wartości 18 mln euro, Ukraina 53 tys. ton o wartości 17,5 mln euro.

Świetnie wyniki w eksporcie jabłek są zasługą sadowników, ale i firm, które zajmują się sprzedażą i dystrybucją tych owoców - podkreślił na konferencji prasowej prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski. Dodał, że wzrost eksportu jabłek jest także wynikiem różnych akcji promocyjnych w Polsce i poza granicami.

Przypomniał, że od dwóch lat prowadzona jest kampania promująca spożycie jabłek na rynku rosyjskim i ukraińskim. Kampania "jabłka każdego dnia" jest finansowana w części przez środki europejskie, a w części przez pieniądze pochodzące z budżetu krajowego i funduszu promocji owoców i warzyw. Budżet całej kampanii wynosi ponad 20 mln zł.

Kampania skierowana jest głównie do kobiet, bo to one najczęściej decydują o zakupie jabłek. Promocja odbywa się poprzez prasę kobiecą, prowadzona jest w internecie, jak również organizowane są różne akcje np. degustacja przy wyjściu z metra czy w supermarketach - poinformował Maliszewski. Dodał, że polskie jabłka wystawiane są na targach żywności i tam też zdobywają uznanie konsumentów.

Jak zauważył prezes, rozpoczął się trzeci rok kampanii i widać jej efekty. Znacząco wzrósł eksport na rynek rosyjski oraz ukraiński, ale także konsumpcja w tych krajach.

W ubiegłym sezonie 2012/2013 Rosja kupiła za granicą ok. 866 tys. ton jabłek - o ponad 30 proc. więcej niż sezon wcześniej.

- Dla nas jest interesujące, że Polska stała się największym dostawcą jabłek na rynek rosyjski. Wyprzedziliśmy nie tylko Chiny, ale także inne kraje, które tam od lat sprzedawały jabłka, jak Włochy, Belgię, Francję i Niemcy - mówił prezes Związku Sadowników.

- Dzisiaj jesteśmy największym i bezkonkurencyjnym dostawcą na rynek rosyjski. Tej ilości jabłek, takiej jakości i po takich cenach firmy rosyjskie nie są w stanie kupić w innych częściach świata - podkreślił Maliszewski. Dodał, że z rozmów wynika, iż rosyjscy konsumenci preferują polskie jabłka ze względu na smak. Zadowoleni są też handlowcy, którzy na imporcie polskich owoców dobrze zarabiają i nie mają kłopotów ze zbytem jabłek.

Maliszewski zapytany, czy obecnie spadła sprzedaż jabłek na rynki wschodnie poinformował, że Ukraina kupuje mniej tych owoców, ale do Rosji w ciągu ostatnich dwóch tygodni sprzedaż wzrosła, chociaż jest mniejsza niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W styczniu 2014 sprzedano do Rosji 68,7 tys. ton, w lutym - 69,5 tys. ton. Rok wcześniej było to odpowiednio 104,5 tys. ton oraz ok. 97,1 tys. ton. (PAP)

Podobał się artykuł? Podziel się!