O biznesowych pomysłach Roberta Wagnera z Dolnego Śląska, pisaliśmy wielokrotnie. Najświeższym z nich jest uprawa topinamburu. Bulwy tej rośliny dostarcza do kilku wrocławskich restauracji, nastawionych na goszczenie miłośników zdrowego żywienia.

Wysoka wartość dietetyczna tego warzywa wynika z faktu, że jego bulwy nie zawierają skrobi (tak jak ziemniak) lecz inulinę, będącą również wielocukrem lecz bezpiecznym dla diabetyków. W trakcie przechowywania lub przetwarzania inulina rozkładana jest do cukru prostego - fruktozy. Poza tym bulwy zawierają dużo witaminy B1.  Żelaza mają też więcej niż w ziemniak. Wyróżniają się także znaczną zawartością miedzi, magnezu i potasu. Białka są bogate w aminokwasy egzogenne, m.in. treoninę i tryptofan. W efekcie jedzenie topinamburu reguluje trawienie i sprzyja utrzymaniu odporności organizmu.

Bulwy przyrządza się podobnie jak ziemniaki. Są one jednak słodsze i mają lekko orzechowy smak. Można przygotować z nich zupę, ugotować, dusić, zapiekać, piec i smażyć. Dobrze smakują w sałatkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!