Ben Harris może być w tym roku spokojny o sprzedaż swoich dyń. Jego gospodarstwo stało się znane w całej Anglii dzięki temu, że połączył on swoją pomysłowość z umiejętnościami manualnymi. Efekt możecie Państwo sami ocenić.

Dyniowe podobizny mogą przerazić niejedną osobę, która wieczorem przechodzi koło gospodarstwa w Lincolnshire, bowiem dokładnie odzwierciedlają rysy twarzy Frankesteina. Zainteresowanie nietypowymi warzywami, które idealnie pasują na Halloween jest ogromne. Już wiadomo, że będą one sprzedawane w sklepach Morrison. Będzie to jednak produkt unikalny, którego prędko…zabraknie.

Choć gospodarz uprawia dynie na 113 hektarach, to tych w kształcie jednej z najpopularniejszych podobizn filmowych ma zaledwie 250. – Byłem ostrożny. Proces tworzenia tego typu dyń nie jest prosty, dlatego w tym roku asekuracyjnie zdecydowałem się zaryzykować z 250 dyniami. Gdybym wiedział, że wszystkie mi „wyjdą”, to głów Frankesteina na moim polu było by dużo więcej. Prawda jest taka, że dynie mogły wyjść zupełnie inaczej i wtedy byłby problem. Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony i bardzo się cieszę, że o moich dyniach pisze pół świata - śmieje się rolnik.

Pora zatem zdradzić tajemnicę uprawy.

Jeden z sąsiadów przyszedł do rolnika, dzieląc się z nim książką, w której opisano sposób w jaki sposób zmienić kształt dyni. Wystarczy stworzyć odpowiednią formę i włożyć warzywo na jakiś czas. Jednak to wcale nie takie proste jak wielu osobom może się wydawać.

Formę należy nałożyć na warzywo w pierwszym etapie wzrostu.

Potem przez około pięć tygodni trzeba pielęgnować warzywo, aby rosło i wypełniało formę, przybierając kształt głowy Frankensteina.

Podobał się artykuł? Podziel się!