Firma zamiast sztucznych barwników ma używać soki z buraków, czerwonej kapusty i marchwi.

- Staramy się nie nazywać naszych produktów chipsami. To są specjalnie suszone kawałki np. buraków, marchewki i pomidora. Dzięki specjalnym technologiom nie tracą wartości odżywczych - przekonuje Renata Bogusz z firmy Paula.

Bogusz dwa lata temu chciała wprowadzić na polski rynek „pierwsze zdrowe chipsy" z bulwy topinambura - rośliny, która przypomina ziemniaki. Chociaż jeszcze planów nie zrealizowała, to nie ma wątpliwości, że w niedalekiej przyszłości takie właśnie „zapychacze" wyprą tradycyjne formy szybkiego posiłku.

Topinambur jest coraz rzadziej uprawiany w Polsce. Jest rośliną wieloletnią, trudną do wyeliminowania z pola przy rezygnacji z uprawy.