Plantatorzy tytoniu mogą w tym roku liczyć na 51 milionów euro dopłat bezpośrednich. Na hektar będzie to około 13 tysięcy złotych. Ale mogło być 20 tysięcy. Wniosek o dodatkowe fundusze został złożony w Brukseli. Ale Komisja Europejska go odrzuciła. Był niekompletny i złożony po czasie. Teraz ma być złożony ponownie i tym razem poprawnie. 

Takie rozmowy nieformalne są prowadzone. Wnioski formalne złożymy zaraz po zatwierdzeniu nowego składu Komisji Europejskiej – zapewniał obecnych na sejmowej komisji rolnictwa producentów tytoniu wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak.

Na sukces tych starań bardzo liczą plantatorzy, którzy przypominają, że bez dodatkowych pieniędzy trzeba będzie „zwijać produkcje”. A w grę wchodzi 60 tysięcy miejsc pracy. 

Liczymy na wsparcie posłów, eurodeputowanych. Mamy nadzieję, że pomoże to w negocjacjach, jakie rząd polski prowadzi z nowym komisarzem ds. rolnictwa panem Dacianem Ciliosem. Chodzi o to, aby odwrócić niekorzystną decyzję poprzedniej pani komisarz Marian Fischer Boel - powiedział Przemysł Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu.

Na zakończenie spotkania producentów tytoniu z posłami wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak przeprosił rolników za zamieszanie wokół unijnych dotacji. Ale jednocześnie wyraził pogląd, że dopłaty, ktore już teraz są zagwarantowane są wystarczające do utrzymania produkcji oraz konkurowania z farmerami z pozostałych państw Unii Europejskiej.

Źródło: farmer.pl