W ciągu ostatnich dwóch lat import tych warzyw spadł o połowę, a ziemniaków - aż pięciokrotnie. Eksperci szacują, że w br. import jeszcze spadnie i będzie najniższy od sześciu lat.

Zdaniem rosyjskich analityków, tak znaczny spadek zainteresowania sprowadzaniem warzyw z UE jest efektem wzrostu w ostatnich latach rodzimej produkcji, która sięga poziomu samowystarczalności. Było to możliwe m.in. dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii produkcji, unowocześnieniu zakładów przetwórczych oraz wybudowaniu przechowalni owoców i warzyw, na co Rosja przeznaczyła duże nakłady.

Prawdopodobnie w ciągu pięciu kolejnych lat Rosja uniezależni się od importu kapusty i buraków. Znacznie zaś spadnie import cebuli, marchwi oraz ziemniaków. Największymi dostawcami warzyw na rosyjski rynek są: Holandia, Polska, Włochy, Francja i Niemcy. Ale kłopoty ze sprzedażą swoich produktów może mieć też Ukraina, która w ostatnich latach zaopatrywała rosyjski rynek.

W 2012 r. Polska wyeksportowała 640 tys. świeżych warzyw, o 8 proc. więcej, niż rok wcześniej. Wartość tego eksportu to 522 mln euro. 64 proc. eksportu warzyw trafia do krajów UE, a pozostała część do krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, głównie do Rosji. W sumie w 2012 r. sprzedano tam ponad 226,5 tys. ton warzyw wobec 218,6 tys. ton rok wcześniej.

Do krajów WNP wysłano przede wszystkim warzywa kapustne (najwięcej kapusty włoskiej i pekińskiej), pomidory, pieczarki, warzywa korzeniowe (np. pietruszkę, marchew). Natomiast po raz pierwszy od wielu lat rynek wschodni nie był zainteresowany importem polskiej cebuli. Wartość sprzedaży tych warzyw wyniosła 160 mln euro wobec ok. 123,4 mln euro rok wcześniej.

Ponadto Polska sprzedaje warzywa przetworzone. W ubiegłym roku 28 proc. eksportu tych produktów kupiły kraje WNP, z tego 75 proc. trafiło na rosyjski rynek. Kraje wschodnie najchętniej kupują mrożonki warzywne, frytki i warzywa w puszkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!